Niestety wiele wskazuje na to, że tego lata drogi Hiszpana z Bayernem rozejdą się... Pomocnik nie odgrywa już znaczącej roli w zespole rekordowego mistrza Niemiec i coraz częściej w mediach pojawia się temat jego odejścia.

REKLAMA

Co więcej kilka dni temu Javi Martinez udzielił obszernego wywiadu, w którym dał jasno do zrozumienia, że wyobraża sobie nie tylko pozostanie w FCB na dłużej, ale i również transfer do Stanów Zjednoczonych, Australii, czy też do Hiszpanii, a będąc dokładniejszym do Athleticu, którego zresztą jest wychowankiem.

− Jestem otwarty na wszystko, co spełni moje oczekiwania prywatnie i sportowo. Mogę żyć i grać w USA, w Australii, czy wrócić do Hiszpanii. Powrót do Bilbao? Jest taka możliwość. Spędziłem tam 6 wspaniałych lat. Wkrótce siądziemy do rozmów w Bayernie, aby przedyskutować moją przyszłość – powiedział Martinez.

Niedawno w rozmowie dla hiszpańskiej „Marki” wypowiedzi pomocnika rekordowego mistrza Niemiec skomentował prezydent klubu z Bilbao ‒ Aitor Eligezi ‒ który był zachwycony słowami Javiego Martineza o możliwym powrocie do klubu.

‒ Jeśli sam zawodnik pragnie grać dla Athleticu, to ułatwia to sprawę. Musimy podziękować Javiemu za jego pochlebne słowa o Bilbao. Cieszymy się, że nasz były zawodnik wyraża chęć powrotu ‒ podsumował Eligezi.

Bez względu na wszystko w przypadku możliwego transferu, decydujący głos i tak będzie należał do dyrektora sportowego oraz trenera Athleticu, czyli Rafaela Alkorty oraz Gaizkę Garitano. Mówi się także, że Martinez ma znajdować się na celowniku kilku klubów z Premier League.

Źródło Marca
Udostępnij