Gdy wydawało się, że wszystko stracone, pojawia się iskierka nadziei. Nicolas Jackson nie wrócił do Londynu i wciąż walczy o grę w Bayernie. Chelsea jest gotowa na rozmowy, ale stawia jeden, bardzo trudny do spełnienia warunek. Co z tego wyniknie?
Jak informuje “Sky”, 24-letni napastnik i jego agent, Ali Barat, w niedzielny poranek wciąż przebywali w Monachium. Obaj robią wszystko, co w ich mocy, aby przekonać władze Chelsea do powrotu do wynegocjowanych już warunków wypożyczenia. Według doniesień, Jacksonowi niezmiennie bardzo zależy na przenosinach do Bayernu, a w niedzielę rano miało dojść do kolejnej tury rozmów z londyńskim klubem.
Tymczasem portal “The Athletic” donosi, że Chelsea faktycznie rozważa jeszcze puszczenie Jacksona, ale tylko pod jednym warunkiem – w grę wchodzi wyłącznie transfer definitywny. “Sky” potwierdza, że taka oferta została już przedstawiona monachijczykom.
Londyńczycy wykluczają wypożyczenie, które z perspektywy Bayernu było jedyną opcją, ponieważ w takim wypadku nie mieliby wystarczających środków finansowych na natychmiastowe sprowadzenie zastępcy. Mimo to, otoczenie Jacksona wciąż ma nadzieję, że uda się uratować jego przenosiny do Monachium.
Przypomnijmy, że Nicolas Jackson przyleciał w sobotę z Londynu do Monachium na testy medyczne. Bayern i Chelsea były już w pełni dogadane w kwestii wypożyczenia za 15 milionów euro z opcją wykupu za 65 milionów euro.
Wszystko zmieniło się jednak po tym, jak w meczu Chelsea z Fulham kontuzji doznał inny napastnik, Liam Delap. Wówczas londyńczycy nagle zablokowali wypożyczenie Jacksona i nakazali mu powrót…
Komentarze