Reprezentacja Francji odniosła drugie zwycięstwo za kadencji Zinédine’a Zidane’a. Po wyjazdowej wygranej 1:0 z Turcją, Trójkolorowi ponownie zwyciężyli w identycznym stosunku, tym razem pokonując Belgię w Brukseli.
Spotkanie długo pozostawało bezbramkowe. Francuzi stworzyli kilka dobrych okazji – w pierwszej połowie Désiré Doué trafił w poprzeczkę, natomiast po przerwie Lucas Da Cunha obił słupek. Belgowie również potrafili zagrozić bramce rywala, a mecz do samej końcówki pozostawał otwarty.
Decydujący cios zadał jednak zawodnik Bayernu Monachium. Michael Olise, który rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, pojawił się na boisku w drugiej połowie i w 88. minucie zdobył zwycięską bramkę. Francuz ruszył z piłką z głębi pola, minął rywala, wbiegł w pole karne i precyzyjnym strzałem pokonał Senne Lammensa.
Dla sympatyków Bayernu to kolejny świetny sygnał. Olise po raz kolejny pokazał, że potrafi przesądzać o wyniku na najwyższym poziomie, a jego forma w reprezentacji pozostaje bardzo wysoka.
Francja po dwóch kolejkach ma komplet sześciu punktów i prowadzi w swojej grupie Ligi Narodów.



Komentarze [3]
REKLAMA
REKLAMA