Mario Basler nie zostawił suchej nitki na Joshui Kimmichu po porażce reprezentacji Niemiec 0:1 z Grecją. Były kadrowicz zarzucił pomocnikowi Bayernu zbyt duży udział w rozegraniu i zbyt mały realny wpływ na ofensywę.
– Kimmich gdzieś biegnie. Wszyscy od razu podają mu piłkę. Nie wiem dlaczego. Ale wczoraj nic z tego nie wynikało. Miał najwięcej kontaktów, przebiegł dużo, tak, ale nic z tego nie wynikło – powiedział Basler.
57-latek poszedł jeszcze dalej.
– Od miesięcy, a nawet lat powtarzam: Kimmich nie jest piłkarzem światowej klasy. To normalny pomocnik, który najwyraźniej chce wykonywać wszystkie rzuty rożne, wolne, wszystko, i biega wszędzie po boisku – dodał.
Basler uważa również, że Juergen Klopp powinien ingerować w sposób wykorzystywania kapitana kadry.
– Myślę, że Juergen Klopp musi w przyszłości zareagować, bo taki futbol nie zaprowadzi nas dalej, jeśli Kimmich prowadzi piłkę przez środek pola i spowalnia grę – mówił dalej Niemiec.
Były reprezentant Niemiec stwierdził również, że rywale rozszyfrowali już sposób gry Kimmicha. Na koniec poparł opinię Bastiana Schweinsteigera, według którego niemiecka kadra osunęła się obecnie do przeciętności.
– Nie mamy już piłkarzy światowej klasy. Nie mieliśmy ich od lat – podsumował Mario Basler.




Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA