Michael Olise w szczerym wywiadzie mówi o swojej piłkarskiej drodze, rodzinie, filozofii „kaizen” i codziennym podejściu do rozwoju oraz rywalizacji.
Michael Olise od najmłodszych lat był związany z piłką nożną i dziś należy do grona najbardziej cenionych ofensywnych zawodników Bayernu Monachium.
W rozmowie z dziennikarzem podkreśla, jak długa i wymagająca była jego droga przez angielskie akademie, zanim trafił na najwyższy poziom.
– Zacząłem grać, gdy miałem sześć lat w lokalnym klubie w zachodnim Londynie. Później były kolejne etapy – Chelsea, Manchester City, Reading i Crystal Palace. Każdy z tych kroków czegoś mnie nauczył. Teraz jestem w Bayernie i to pokazuje, jak długa była ta droga – powiedział Olise.
Piłkarz odniósł się też do relacji z młodszym bratem, który występuje w Chelsea. Jak przyznaje, futbol nie dominuje ich rozmów.
– Nie gadamy cały czas o piłce. Skupiamy się na życiu, na tym, jak reagować na trudne momenty. Najważniejsze to wyciągać wnioski i iść dalej – mówił dalej.
Olise zdradził również znaczenie tatuażu „kaizen”, który nosi na ciele. To japońska filozofia ciągłego doskonalenia.
– To podejście polega na tym, żeby każdego dnia być choć trochę lepszym. Małe kroki, ale regularnie. To coś, co idealnie do mnie pasuje – podsumował Michael Olise.
Komentarze