Dreesen, zapytany podczas wtorkowego spotkania o przyszłość francuskiego skrzydłowego, nie pozostawił żadnych złudzeń. Na pytanie, czy zawodnik zostanie w Monachium, odpowiedział krótko.
REKLAMA
— Oczywiście.
Gdy dziennikarze dopytywali prezesa, ile telefonów z Madrytu odebrał tego lata w sprawie 24-latka, ten z uśmiechem na twarzy odpowiedział po…hiszpańsku.
— Cero (tłum. zero). Żadnego listu, żadnego faktu, żadnego maila.
— To zdumiewające, co potrafi być rozpowszechniane, gdy samemu zna się prawdę. Ciekawe — dodał.
Dreesen przyznał, że nawet jego najbliższe otoczenie dopytywało się o sytuację francuskiego zawodnika.
— Sam nie wiem, jak często moi znajomi pytali, czy Olise przeniesie się do Hiszpanii. Żaden z nich nie powiedział, żeby sprzedać go za 200 milionów — komentował.
Równie stanowczo Dreesen odniósł się do kwestii potencjalnego transferu Luisa Diaza na Bliski Wschód, ucinając wszelkie dyskusje na ten temat.
– Bylibyśmy przecież głupi, prawda? Mamy tak wspaniałą drużynę, całkiem szczerze. Pozwólmy zespołowi po prostu wystartować w sezonie i strzelić trochę goli – zakończył sternik monachijskiego klubu.
REKLAMA




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA