Sytuacja wokół wypożyczonego z Bayernu Monachium Daniela Peretza zaczyna się zaogniać. Izraelski bramkarz, który w barwach Hamburgera SV pełni jedynie rolę rezerwowego, wydaje się zdeterminowany, by zmienić otoczenie jeszcze tej zimy.
Wszystko wskazuje na to, że przygoda Peretza w Hamburgu nie potrwa do końca planowanego okresu wypożyczenia. Bramkarz nie wziął udziału w piątkowym treningu inaugurującym przygotowania HSV, a oficjalnie jako powód podano problemy z dojazdem wywołane atakiem zimy. Niemieckie media sugerują jednak, że to tylko część prawdy.
Również dzisiaj Daniel Peretz nie ćwiczył z kolegami z drużyny, ograniczając się jedynie do indywidualnych zajęć w siłowni. Według doniesień “Hamburger Morgenpost”, golkiper miał czuć się “obecnie niezdolny do treningu”. Z kolei dziennikarze “Bilda” stawiają sprawę jasno – zachowanie zawodnika ma na celu wymuszenie transferu do angielskiego Southampton.
Przypomnijmy, że kilka dni temu media informowały o pomyślnie zdanych testach medycznych. Formalnie jednak Peretz wciąż jest związany umową wypożyczenia z HSV do końca bieżącego sezonu.
Sytuacja jest patowa. Trener Hamburczyków, Merlin Polzin, podczas piątkowej rozmowy z mediami dał do zrozumienia, że klub zgodzi się na odejście Peretza dopiero w momencie, gdy znajdzie dla niego równorzędne zastępstwo.
Rozwój wypadków bacznie śledzą w Monachium. Peretz ma ważny kontrakt z Bayernem do 2028 roku, a włodarze “Die Roten” nie ukrywają, że obecny stan rzeczy ich nie zadowala.
Komentarze