Konrad Laimer po odpadnięciu Bayernu z Ligi Mistrzów otwarcie krytykował decyzje sędziowskie, sugerując, że kluczowe momenty dwumeczu sprzyjały Paris Saint-Germain.
Po remisie 1:1 z Paris Saint-Germain i porażce 5:6 w dwumeczu piłkarze Bayernu nie ukrywali rozgoryczenia. Jednym z najbardziej sfrustrowanych zawodników był Konrad Laimer, który po meczu szeroko komentował kontrowersyjne decyzje portugalskiego arbitra João Pinheiro.
Najwięcej emocji wywołała sytuacja z pierwszej połowy, gdy Nuno Mendes uniknął drugiej żółtej kartki. Zdaniem Laimera decyzja mogła mieć ogromny wpływ na dalszy przebieg spotkania.
– Nie czuć wszystkiego dokładnie podczas meczu. Myślałem, że zagrałem piłkę brzuchem, a Mendes ręką. Pięć sekund później sędzia odgwizdał faul przeciwko nam. To naprawdę dziwne – powiedział pomocnik Bayernu w rozmowie z DAZN.
– Zdecydowanie kilka decyzji mogło dziś pójść na naszą korzyść. Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby czwarty sędzia aż tak ingerował w przebieg meczu – stwierdził.
Laimer uważa, że ewentualne osłabienie PSG mogłoby całkowicie odmienić półfinał.
– To byłby decydujący moment, gdyby stracili zawodnika tak wcześnie – podkreślił.
Mimo frustracji pomocnik nie zamierzał umniejszać rywalowi.
– W takich meczach wszystko rozstrzygają detale. Cały czas czułem, że możemy odwrócić losy rywalizacji. Mieliśmy swoje okazje, oni też. Ostatecznie zabrakło naprawdę niewiele – ocenił.
– Nasz wyrównujący gol padł trochę za późno. Gdybyśmy trafili wcześniej, stadion ponownie by eksplodował i być może udałoby się przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę – podsumował Konrad Laimer.
Komentarze