Jeszcze niedawno wydawało się, że Kim Min-jae może opuścić Bayern Monachium. Władze klubu miały sygnalizować środkowemu obrońcy, że są gotowe rozważyć odpowiednie oferty. Sytuacja 29-latka uległa jednak wyraźnej zmianie.

Jak informuje Julian Agardi ze „Sport Bild”, Koreańczyk ponownie wywalczył sobie miejsce w planach Vincenta Kompany’ego. W obecnym sezonie dobrze sprawdza się jako trzeci środkowy obrońca i prezentuje stabilną formę, kiedy otrzymuje szansę.

Postawa Kima sprawiła, że Bayern zamierza jesienią rozpocząć rozmowy dotyczące jego dalszej przyszłości. Aktualny kontrakt defensora obowiązuje do 2028 roku, dlatego klub nie znajduje się jeszcze pod presją czasu.

Na korzyść reprezentanta Korei Południowej działa nie tylko jego postawa na boisku. W Monachium doceniane mają być również profesjonalizm, zachowanie w szatni oraz podejście do rywalizacji o miejsce w składzie. Nawet w trudniejszych okresach Kim nie powodował problemów i pozostawał wartościowym członkiem zespołu.

Istotna jest także postawa samego zawodnika, który chce kontynuować karierę w Bayernie.

Nowa umowa nie jest jednak przesądzona. Jednym z czynników może być kwestia finansowa. Jeśli Kim utrzyma obecną dyspozycję i będzie gotowy zaakceptować niższe wynagrodzenie, przedłużenie współpracy stanie się realnym scenariuszem.

Koreańczyk może nie osiągnął w Monachium pozycji, jakiej oczekiwano po jego transferze, ale obecnie wyrasta na solidną i wartościową opcję w rotacji Vincenta Kompany’ego.

Źródło Sport Bild
Udostępnij