DieRoten.pl

Mecz z Bremer SV wisi na włosku!

03.08.2021, 10:26:07
FotoOlimpik

Już w najbliższy piątek Bayern Monachium rozegra swoje pierwsze spotkanie w ramach nadchodzącego wielkimi krokami sezonu 2021/2022.

Dokładnie w piątek 6 sierpnia o 20:45, Bayern Monachium zagra na Weserstadion w Bremie z ekipą Bremer SV w ramach pierwszej rundy Pucharu Niemiec.

Niewykluczone jednak, że Julian Nagelsmann będzie musiał poczekać dłużej na swój debiut jako trener bawarskiego klubu w oficjalnym meczu o stawkę…

Jak informuje „Weser Kurier”, nadchodzący pojedynek wisi na włosku, albowiem u jednego z graczy BSV wykryto wczoraj koronawirusa… Trening musiał zostać przedwcześnie odwołany – póki co brak oficjalnego komunikatu ze strony rywala FCB.

Dziś przetestowani zostaną wszyscy piłkarze oraz sztab szkoleniowy. Testowi PCR poddany zostanie również gracz, u którego wczoraj wykryto wirusa. Najbliższe dni okażą się decydujące w kwestii rozegrania piątkowego starcia z ekipą rekordowego mistrza Niemiec.

Dziennikarze wspomnianego wyżej źródła donoszą, że władze sanitarne Bremy zdecydują o ewentualnych środkach kwarantanny po przedstawieniu wszystkich wyników badań.

źródło: Weser Kurier

KONKURS TYPERA

DieRoten.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z DieRoten. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (8)

reklama



04.08.2021 12:06
Zdrowie najważniejsze :)
03.08.2021 21:20
I po meczu...znaczy się Julek jeszcze dłużej poczeka na wygraną za sterami Bayernu.
03.08.2021 16:30
Cyrk się skończy jak duża grupa osób przestanie bać się szczepień i ulegac antynaukowej propagandzie szurów
03.08.2021 15:07
No i Covid wkracza.. masakra niech się skończy ten cyrk
03.08.2021 14:25
03.08.2021 11:07
Lepiej żeby grali, terminarz będzie napięty więc lepiej grać według kalendarza.
03.08.2021 11:07
@Pir5 wtedy ślizgaliśmy się praktycznie po każdej rundzie, ale gorzej niż za Flicka z poprzedniego sezonu raczej nie będzie :)
03.08.2021 10:53
Może nawet lepiej, bo jeszcze byśmy odpadli, chyba 3 lata temu męczyliśmy się w 1 rundzie i bramka Lewego nas uratowała. To był chyba debiut Kovaca.