Dzisiejszy mecz jest ostatnim na AA w barwach Bayernu Monachium dla Leona Goretzki. Pomocnik Bayernu przed meczem wydawał się bardzo zrelaksowany, ale — jak zauważyli dziennikarze — długo nie wysiadał z klubowego autokaru.
Dziennikarze oczywiście szybko starali się wyjaśnić tę zwłokę i odpowiedź samego zawodnika z pewnością ich zaskoczyła.
– Brzmi to teraz trochę nieromantycznie, ale graliśmy po prostu jeszcze trochę w “Mario Kart” – wyjaśnił z rozbrajającą szczerością w rozmowie z telewizją “Sky”.
Pomocnik, który broni barw FCB od 2018 roku, nie chciał przed pierwszym gwizdkiem popadać w większe emocje.
– Trudno jest to tak od razu sobie uświadomić. Kiedy za chwilę wejdę na stadion, to się z pewnością wydarzy. Dziś chcę po prostu znów się dobrze bawić, porządnie pożegnać się z twarzami, które przez osiem lat widziałem na trybunach i jeszcze raz się tym wszystkim nacieszyć.
– Na wszystkie emocje przyjdzie czas po meczu – zapowiedział pomocnik.
Zanim jednak wybrzmiał pierwszy gwizdek sędziego, klub zadbał o odpowiednią oprawę. Na stadionie odtworzono piosenkę “Bochum” autorstwa Herberta Groenemeyera – piękny gest w stronę urodzonego w tym mieście piłkarza. Goretzka otrzymał również pożegnalny bukiet kwiatów.
Komentarze