Thomas Mueller latem 2025 roku zakończył swoją wieloletnią przygodę z Bayernem Monachium i przeniósł się do Vancouver Whitecaps. Niemiec rozgrywa obecnie swój drugi sezon w MLS, ale wraz z końcem roku wygasa jego kontrakt z kanadyjskim klubem.

Nic więc dziwnego, że coraz częściej pojawiają się pytania o przyszłość 37-latka. Sam zainteresowany na razie nie chce jednak składać żadnych konkretnych deklaracji.

— Myślę o wielu rzeczach — przyznał były zawodnik Bayernu podczas spotkania z mediami.

Niemiec podkreślił jednak, że obecnie jego uwaga skupia się przede wszystkim na najbliższych spotkaniach. W kolejnych tygodniach chce również sprawdzić, jak na dalszą grę będzie reagował jego organizm. Dopiero później zamierza zastanowić się nad kolejnym krokiem.

— Potem zobaczymy — dodał Mueller.

37-latek przyznał jednocześnie, że obecnie dzieje się wokół niego sporo i nie jest w stanie udzielić konkretnej odpowiedzi dotyczącej swojej przyszłości.

Dziennikarze dopytywali również, co będzie miało największy wpływ na jego ostateczną decyzję. Wychowanek Bayernu wymienił kilka elementów. Znaczenie mają dla niego sytuacja prywatna, warunki kontraktu, miasto, w którym mieszka, perspektywy sportowe drużyny, ale również jego własna dyspozycja fizyczna.

— Cały pakiet jest niezwykle ważny — zaznaczył.

Pod względem sportowym pobyt w Vancouver jest dla byłego zawodnika Bayernu udany. Już w pierwszym sezonie z Whitecaps zdobył mistrzostwo Kanady, a jego zespół dotarł także do finału MLS Cup, gdzie przegrał z Interem Miami.

— Misja nie jest jeszcze zakończona! — podkreślił.

Już niebawem powinniśmy poznać decyzję Muellera. W przypadku zakończenie kariery bardzo możliwy wydaje się powrót do Monachium. Mówił niedawno o tym sam Uli Hoeness, który zapewniał, że drzwi przed Muellerem przy Sabener Strasse są zawsze otwarte.

Źródło Sport Bild
Udostępnij