Kariera Jonasa Urbiga w ostatnich kilkunastu miesiącach nabrała ogromnego rozpędu. Były bramkarz 1. FC Koeln trafił do Bayernu Monachium, gdzie jest obecnie postrzegany jako jeden z głównych kandydatów do zastąpienia Manuela Neuera.
REKLAMA
Urbig przyznał, że możliwość rozwoju była najważniejszym argumentem przemawiającym za przeprowadzką do Monachium.
– Uznałem ten transfer za najlepszą okazję do dalszego rozwoju. Z bardzo dobrym trenerem bramkarzy, silną grupą bramkarzy i świetnym zespołem. To była dla mnie ogromna korzyść. Nie chodziło o to, jakie wielkie nazwiska tu grały. Dla mnie najważniejsze było to, żeby stać się częścią tej grupy, rozwijać się i pomagać drużynie – wyjaśnił.
23-latek doskonale pamięta również swoje pierwsze chwile w szatni. Pierwszym zawodnikiem, którego spotkał, był Thomas Mueller.
– Byłem bardzo podekscytowany. A potem Thomas po prostu podszedł do mnie i powiedział „Cześć” – bardzo swobodnie, tak jak można się było po nim spodziewać. To natychmiast zdjęło ze mnie dużą presję. Oczywiście, na początku byłem dość powściągliwy, jak to nowy zawodnik. Ale naprawdę lubię wspominać ten pierwszy trening. Dołączenie do tej grupy wydawało się zupełnie naturalne. Fakt, że tak wcześnie zaliczyłem swoje pierwsze występy, pomógł mi jeszcze bardziej wrosnąć w drużynę – podsumował Jonas Urbig.




Komentarze [7]
REKLAMA
REKLAMA