Już w niedzielę Bayern Monachium wraca do walki o ligowe punkty. Rywalem na Allianz Arenie będzie VfL Wolfsburg. Dzisiaj z dziennikarzami spotkali się Vincent Kompany oraz Max Eberl.
Najważniejsza informacja dla kibiców to powrót kapitana. Na krótkie pytanie, czy Manuel Neuer stanie w bramce, Belg odpowiedział krótko: – Tak.
Niestety, lista nieobecnych jest całkiem długa. Trener potwierdził, że w kadrze meczowej zabraknie Sachy Boeya, Alphonso Daviesa, Joshuy Kimmicha oraz Jamala Musiali. Co do tego ostatniego, Kompany zaznaczył, że powrót jest blisko, ale nie chcą ryzykować.
– Jeszcze nie na ten mecz. Jesteśmy blisko, ale nie chcemy robić tego ostatniego kroku zbyt szybko. Ten tydzień był dla niego dobry, brał udział w prawie całym treningu. Ale ten mecz przychodzi jeszcze za wcześnie – wytłumaczył szkoleniowiec.
Jeśli chodzi o Kimmicha, trener podkreślił, że pomocnik chce jak najszybciej wrócić, ale przede wszystkim musi całkowicie uporać się z problemami z kostką.
Kompany poświęcił też chwilę Lennartowi Karlowi, wokół którego ostatnio było nieco zamieszania. Trener wziął w obronę młodego zawodnika.
– Każdy musi czasem przejść przez burzę. Lennart trenuje każdego dnia bardzo ciężko. Pracuje dla drużyny. Być może popełnił mały błąd komunikacyjny, ale przeprosił Christopha i Maxa, co bardzo mi się podoba. Jeśli nie dawałby z siebie 100 procent, wtedy miałby ze mną problem, ale on trenował i grał bardzo dobrze – powiedział Kompany.
Belg nie szczędził też pochwał pod adresem Dayota Upamecano.
– Był dla mnie zawsze liderem i staje się nim coraz bardziej. Upa to zawodnik, który może rozwinąć się w jednego z najlepszych obrońców na świecie – ocenił trener.
Nie mogło również zabraknąć tematu niedzielnego rywala. Kompany przestrzega przed lekceważeniem “Wilków”, zwracając uwagę na ich potencjał w ataku.
– Mocne strony Wolfsburga są oczywiste, to drużyna silna w ofensywie, zawsze groźna pod bramką. W ostatnich meczach strzelili wiele goli. Trzeba być przygotowanym na atuty przeciwnika. Jeśli dostaną szansę, strzelają gole. Przede wszystkim chodzi jednak o naszą siłę, o to, żebyśmy narzucili swój styl gry — podsumował opiekun Bayernu.
REKLAMA
Komentarze