Za nami przedmeczowe konferencja prasowa w Madrycie. Z dziennikarzami spotkali się Vincent Kompany oraz Joshua Kimmich. Poniżej znajdziecie wypowiedzi szkoleniowca "Die Roten".
O pierwszym pojedynku z Realem w roli trenera
— Jutro wszystko będzie ważne. To mój pierwszy raz tutaj jako trenera. Mamy jednak dużo doświadczenia w takich meczach. To częściowo rozstrzygnie się taktycznie, ale przede wszystkim w detalach, na przykład w indywidualnej jakości zawodników. Przygotowaliśmy się na Real i widzieliśmy, co zrobili przeciwko City. To być może najtrudniejszy mecz wyjazdowy, jaki można rozegrać, ale chcemy go wygrać.
REKLAMA
O ewentualnym występie Kane’a
— Ważne było to, że ostatnio dużo trenował. Nie sądzę, żeby stracił rytm. Poczekamy do jutra i wtedy podejmiemy decyzję. Wszyscy są do dyspozycji, poza Svenem Ulreichem. Mamy świetną kadrę i jesteśmy gotowi na te mecze.
— Jeśli ktoś ma uraz mięśniowy, to jest to coś innego niż kontuzja więzadła. Harry wie, jak ważny jest ten mecz. On sam też musi powiedzieć, czy jest gotowy do gry. Chcemy i musimy wygrać to spotkanie. Jutro zobaczymy, jak to się skończy.
O szansach Bayernu
— Najważniejsze jest to, żebyśmy jutro byli w pełni skupieni na meczu. Chcemy pokazać, co potrafimy. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy. Po prostu chcę, żebyśmy wygrali i żebyśmy się nie bali.
O właściwym nastawieniu
— W takich momentach trzeba otaczać się właściwymi ludźmi. Każdy popełnia błędy, to część futbolu. Ale życie zawsze toczy się dalej, niezależnie od tego, co teraz się wydarzy. Ludzie są najsilniejsi wtedy, kiedy boją się najmniej.
O możliwych zawieszeniach za żółte kartki
— Najpierw trzeba myśleć o samym występie, ale potem myślimy też o innych sprawach. Żółte kartki mogą się zdarzyć, kiedy intensywność jest wysoka.
O jakości Luisa Diaza
— Nie będę mówił o naszym składzie. Lucho wnosi bardzo dużo do drużyny. Potrafi dryblować, dogrywać i strzelać. Ale tym, co czyni go wyjątkowym, jest jego mentalność. Nie boi się chaosu i w takich sytuacjach staje się groźny. Daje drużynie bardzo dużo energii. Klubowi można tylko pogratulować sprowadzenia takiego zawodnika. To świetny piłkarz dla Bayernu Monachium.
O odpadnięciu z Interem w poprzednim roku
— Jaka jest reakcja po porażce? Trzeba patrzeć do przodu. Dlatego dziś tu jesteśmy. Najważniejsze jest, żeby iść dalej. Chcemy wygrać z jedną z najlepszych drużyn na świecie. Musimy też wyciągnąć wnioski z odpadnięcia w zeszłym roku. W tamtym meczu z Interem brakowało nam dziewięciu zawodników, to była zupełnie inna sytuacja. Także inne rzeczy wtedy poszły źle. Przed jutrem jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji wyjściowej, nasi najlepsi piłkarze są do dyspozycji. Chcemy zrobić wszystko, żeby jutro wygrać. Każdy mecz jest inny.
O Tomie Bischofie
— Tom pasuje do naszej strategii wspierania młodych niemieckich talentów, tak samo jak Lennart Karl. To nie jest łatwe, trzeba mieć naprawdę dużo talentu. Ci chłopcy muszą wyrosnąć ponad swoją rolę. U nich zgadza się nie tylko jakość, ale też mentalność. Tom może napisać w Bayernie własną historię. Jego siła wiele mówi o jakości naszej kadry. Kiedy zawodnicy tacy jak Tom czy Lenny Karl grają na tak wysokim poziomie, nasza kadra od razu wygląda na szerszą. To pomaga nam w tym sezonie.
O duecie Mbappe - Vinicius Junior
— Na tym poziomie każda drużyna jest groźna. Nie chcemy stracić gola i chcemy strzelić przynajmniej jednego. Nie ma jednego dokładnego planu na zespół taki jak Real. Mamy wiele tematów, którymi musimy się zająć. Mam nadzieję, że mamy przygotowanych wystarczająco dużo rozwiązań.
REKLAMA
Komentarze