Przed meczem z Realem Madryt Serge Gnabry wrócił wspomnieniami do wizyty u Davida Alaby. Skrzydłowy Bayernu opowiedział o hiszpańskim słońcu, a przy okazji zażartował też z Hansiego Flicka.
Już we wtorek Bayern zagra w Madrycie w pierwszym meczu o półfinał Ligi Mistrzów. 30-letni reprezentant Niemiec nie ukrywa, że stolica Hiszpanii bardzo przypadła do gustu.
— Hiszpania bardzo mi się podoba. Jestem bardzo dobrym przyjacielem Davida Alaby. Kiedy go odwiedziłem i zobaczyłem, jak świeci słońce, a było to gdzieś w okolicach października. Powiedziałem do niego: “Przyjacielu, dobrze wybrałeś, przyjeżdżając tutaj. Wszystko zrobiłeś jak trzeba. Słońce świeci. Siedzisz bez koszulki w swoim ogrodzie”. Tak więc, tak…Hiszpania bardzo mi się podoba.
W podobnie żartobliwym tonie Gnabry odniósł się do byłego trenera Bayernu, Hansiego Flicka, który obecnie prowadzi FC Barcelona.
— Dostaje dużo słońca, co mu dobrze robi . Teraz wykonuje świetną pracę w Barcelonie. Sprawia wrażenie szczęśliwego. Życzę mu wszystkiego dobrego.
Na wspólne czasy w Monachium, zwieńczone w 2020 roku triumfem w sześciu rozgrywkach jednocześnie, Gnabry wspomina z dużym sentymentem.
— Flick poprowadził nas wtedy do jednego z najlepszych sezonów w historii futbolu. To był naprawdę wspaniały czas, szczególnie biorąc pod uwagę okoliczności związane z koronawirusem — powiedział 30-latek.
— Mimo wszystkiego, co działo się poza boiskiem, byliśmy bardzo skuteczni. To była też swego rodzaju nowa era dla futbolu i dla Bayernu — podsumował Gnabry.
Komentarze