Bawarczycy pokonali beniaminka 2:1, choć zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Lennart Karl otworzył wynik w 26. minucie, a po przerwie do remisu doprowadził były zawodnik Bayernu Maurice Krattenmacher. Ostatecznie trzy punkty mistrzom Niemiec zapewnił Harry Kane.
Po spotkaniu Vincent Kompany przyznał, że jego drużyna potrzebowała czasu, aby wejść na odpowiedni poziom.
– Miałem wrażenie, że dzisiaj nieco trudniej było nam wejść w mecz. W dwóch poprzednich spotkaniach już na początku mieliśmy świetne okazje, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Są jednak takie fazy, kiedy potrzeba trochę czasu, żeby się dostosować. Dzisiaj od początku nie byliśmy tak dominujący, jak momentami przeciwko Schalke czy Bodø – powiedział trener Bayernu.
Belg zwrócił uwagę przede wszystkim na brak odpowiedniej koncentracji i dokładności.
– Po prostu nie byliśmy obecni od początku. Oni grali dobrze, byli odważni, a my nie byliśmy tak precyzyjni przy piłce, jak zazwyczaj. Jeśli kontrpressing nie jest wystarczająco intensywny, wygląda to właśnie w ten sposób. Tutaj nikt niczego nie daje za darmo. Jeśli nie jesteśmy obecni na sto procent, każdy mecz staje się trudny. Ostatecznie jednak się zrehabilitowaliśmy – wyjaśnił Kompany.
Szkoleniowiec podsumował problem Bayernu bardzo konkretnie:
– Na początku byliśmy mentalnie o krok za wolni. W ten sposób sami utrudniamy sobie życie – podsumował Vincent Kompany.
Reakcja po wyrównaniu była jednak zdecydowana. Kompany wprowadził między innymi Joshuę Kimmicha, Jamala Musialę, Luisa Díaza i Alphonso Daviesa, a Bayern odzyskał kontrolę. W 72. minucie Aleksandar Pavlović dograł do Kane’a, który zdobył zwycięską bramkę.
Kolejne spotkanie Bayern rozegra w piątek na Allianz Arena przeciwko Unionowi Berlin.




Komentarze [7]
REKLAMA
REKLAMA