Nie milkną spekulacje wokół przyszłości Pepa Guardioli w Manchesterze City. W związku z tym niektórzy chętnie widzieliby w roli następcy Hiszpana...Vincenta Kompany'ego!
W rozmowie ze “Sport Bild”, do tych plotek odniósł się sam Herbert Hainer, który nie pozostawił żadnych wątpliwości co do przyszłości belgijskiego szkoleniowca.
– Przy zawodnikach mówi się często: “nie na sprzedaż”. Dla Kompany’ego nie ma żadnej ceny transferowej. Vincent ma kontrakt do 2029 roku, to daje nam pewność. I mam nadzieję, że zostanie jeszcze o wiele, wiele dłużej. Zbudował tu sobie markę – powiedział Hainer.
Hainer nie zamknął jednak całkowicie drzwi na ewentualną przyszłość Kompany’ego w Manchesterze – ale wyraźnie zaznaczył, że to odległa perspektywa.
– Może kiedyś będzie trenował Manchester City, bo w końcu tam grał. Jego sukcesy sprawiają, że topowe kluby naturalnie go obserwują. Jest młody i ma przed sobą jeszcze wiele lat trenerskiej kariery. Ale on i jego rodzina czują się w Monachium bardzo dobrze – powiedział prezydent Bayernu.
Hainer zdradził też przy okazji, co tak naprawdę robi na nim największe wrażenie w pracy z Kompany’m.
– Vincent jest pierwszym, który rano pojawia się przy Saebener Strasse, i ostatnim, który wychodzi. Kiedy wracamy samolotem po meczach wyjazdowych, widzę, jak już na pokładzie przegląda wszystkie sytuacje meczowe na laptopie i ściąga do siebie sztab trenerski na pierwsze analizy. Ta pracowitość udziela się nie tylko drużynie, ale całemu klubowi – powiedział 71-letni Hainer.
Komentarze