Według medialnych doniesień, kilka dni temu belgijski szkoleniowiec przeszedł szczegółowe badania, które nie przyniosły rozstrzygnięcia dotyczącego jego dolegliwości.

W piątek Belg zasłabł przy Saebener Strasse podczas obserwacji treningu drugiego zespołu. Został przewieziony karetką do monachijskiej kliniki. Bayern potwierdził, że trener pozostanie pod opieką medyczną, a jego obowiązki do odwołania przejmie sztab.

40-latek zmagał się ostatnio z infekcją wirusową. Mimo problemów zdrowotnych poprowadził Bayern w spotkaniu z Arsenalem.

— Jako trener zawsze chce się robić wszystko. W ubiegłym tygodniu dopadł mnie dość mocny wirus. Oczywiście nie posłuchałem swojego organizmu, aż w końcu powiedział: „Teraz już przestań!”.

Według informacji dziennikarzy, Kompany nie daje sobie wytchnienia i śpi niewiele analizując do późnych godzin nocnych przeciwników “Die Roten”. Organizm Belga najwidoczniej zaprotestował...

Źródło TZ
Udostępnij