Dyrektor sportowy Bayernu Monachium, Max Eberl, zabrał głos w sprawie Vincenta Kompany’ego, który zasłabł na boisku treningowym i został przewieziony do szpitala. Przedstawiciel bawarskiego klubu potwierdził, że stan belgijskiego szkoleniowca jest stabilny, jednak lekarze wciąż próbują ustalić przyczynę zdarzenia.
Eberl ujawnił również, że rozmawiał już z trenerem oraz jego żoną.
– Dobra wiadomość jest taka, że jego stan jest stabilny. Rozmawiałem z nim wczoraj wieczorem, a także z jego żoną. To nie był przyjemny moment dla nikogo z nas. Wczoraj zasłabł na boisku i pozostanie w szpitalu jeszcze przez kilka dni, dopóki wszystko nie zostanie dokładnie zbadane i sprawdzone – powiedział Eberl.
Zdrowie Kompany’ego absolutnym priorytetem
Eberl podkreślił, że w obecnej sytuacji kwestie sportowe schodzą na dalszy plan, a najważniejsze jest pełne wyjaśnienie przyczyn zasłabnięcia szkoleniowca.
– To po raz kolejny pokazuje, że zdrowie jest najważniejszą rzeczą w życiu, a nie piłka nożna. Dlatego wszyscy życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia. Jako FC Bayern trzymamy się razem. Najważniejsze jest ustalenie przyczyny i to, żeby odzyskał pełnię sił. Wróci dopiero wtedy, gdy będzie zdrowy – podsumował Max Eberl.
Na ten moment Bayern nie określił terminu powrotu Kompany’ego do obowiązków trenerskich.




Komentarze [3]
REKLAMA
REKLAMA