Pierwsze zgrupowanie Jürgena Kloppa w roli selekcjonera reprezentacji Niemiec miało przede wszystkim charakter eksperymentalny. Szkoleniowiec sprawdził ponad 40 zawodników, dzieląc ich na dwie grupy i dając szansę wielu młodym oraz niedoświadczonym piłkarzom. Teraz ten etap dobiega końca.
Po bezbramkowym remisie z Grecją Klopp zapowiedział rozpoczęcie dokładniejszej analizy zebranych informacji. Podczas listopadowego zgrupowania należy spodziewać się zdecydowanie węższej kadry, liczącej około 23–24 zawodników.
Pierwsze tygodnie pracy przyniosły kilka interesujących odkryć. Na kolejne powołania mocno zapracowali między innymi Aleksandar Pavlović, Tom Bischof, Jonas Urbig, Derry Scherhant oraz Philipp Treu. Nie oznacza to jednak, że zawodnicy, którzy pokazali się słabiej, definitywnie stracili swoją szansę.
Klopp dysponuje teraz materiałem z meczów oraz licznych jednostek treningowych, który pozwoli mu dokonać pierwszej poważnej selekcji. Czas testowania szerokiej grupy zawodników ustępuje miejsca budowaniu właściwej reprezentacji.
Listopadowe powołania powinny więc znacznie wyraźniej pokazać, na których piłkarzach Klopp zamierza oprzeć swoją drużynę w najważniejszych spotkaniach.




Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA