Joshua Kimmich krytycznie ocenił pierwszą połowę meczu z Union Saint-Gilloise, podkreślając jednak poprawę po przerwie i znaczenie bezpośredniego awansu Bayernu.
Joshua Kimmich nie ukrywał, że pierwsze 45 minut spotkania Ligi Mistrzów z Union Saint-Gilloise pozostawiało wiele do życzenia, mimo końcowego zwycięstwa Bayernu Monachium 2:0.
Pomocnik Bawarczyków przyznał, że drużyna długo nie mogła wejść na właściwe obroty, pozwalając rywalom na zbyt wiele.
– W pierwszej połowie nie spisaliśmy się najlepiej. Spóźnialiśmy się z drugimi piłkami, podejmowaliśmy wiele złych decyzji i często traciliśmy piłkę. Pozwoliliśmy przeciwnikowi wejść w mecz i miał on dużą szansę, którą Manu świetnie obronił. Druga połowa była już bardziej zgodna z naszymi oczekiwaniami – powiedział Kimmich.
Wygrana zapewniła Bayernowi bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów i uniknięcie rundy play-off. Zdaniem Kimmicha może to mieć pozytywny wpływ na zespół, choć Niemiec podchodzi do tego z dystansem.
– Z jednej strony to może być zaletą. Z drugiej strony Paris Saint-Germain przeszedł przez play-offy w zeszłym sezonie i wygrał Ligę Mistrzów. Nigdy nie wiadomo, która droga jest najlepsza. Ale oczywiście dwa mecze mniej, pomogą nam, jeśli chodzi o skład – podsumował Joshua Kimmich.
Przy obecnych problemach zdrowotnych, zwłaszcza w defensywie, każdy dodatkowy dzień regeneracji może okazać się dla Bayernu na wagę złota.
Komentarze