Joshua Kimmich wierzy w odrobienie strat z PSG. Pomocnik Bayernu po porażce w Paryżu zachowuje pełen optymizm przed rewanżem.
Mimo porażki Bayernu Monachium 4:5 z Paris Saint-Germain w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów UEFA, Joshua Kimmich nie traci wiary w awans. Niemiec podkreślił po spotkaniu, że w szatni panowało przekonanie, iż losy dwumeczu wciąż są otwarte:
– To dziwne uczucie, bo oczywiście przegraliśmy jedną bramką, a mimo to siedziałem w szatni i czułem, że nadal wszystko jest możliwe.
Jednym z kluczowych momentów spotkania był rzut karny dla PSG po zagraniu ręką Alphonso Daviesa. Jedenastkę wykorzystał Ousmane Dembélé. Kimmich skomentował tę sytuację krytycznie:
– Nie widziałem jeszcze powtórki, ale uważam, że przepis mógłby zostać zmieniony tak, aby nie każde zagranie ręką w polu karnym oznaczało rzut karny. Pokazaliśmy bardzo dobrą reakcję. Na boisku myślałeś: co tu się dzieje, bo na pewno nie byliśmy gorsi o trzy gole.
Przed rewanżem w Monachium sytuacja jest jasna.:
– Wciąż czuję, że coś w tym jest, mimo pechowej porażki. Wierzę, że możemy wygrać. Musimy zwyciężyć i zrobimy wszystko, żeby tak się stało.
Komentarze