Lennart Karl otrzymał pierwsze powołanie do reprezentacji Niemiec, a historia telefonu od Juliana Nagelsmanna podczas korepetycji pokazuje, jak nietypowo rozwija się kariera młodego talentu Bayernu.
Lennart Karl przebojem wdarł się do świadomości kibiców w ostatnich miesiącach. Po letnim debiucie na międzynarodowej scenie młody ofensywny zawodnik imponował skutecznością, dynamiką i odwagą w pojedynkach.
Wraz z kolejnymi występami pojawiały się spekulacje o powołaniu do reprezentacji Niemiec, aż w końcu selekcjoner zdecydował się sięgnąć po 18-latka przed marcowymi sparingami.
Kulisy informacji o powołaniu okazały się jednak nietypowe. Karl w momencie telefonu przebywał na korepetycjach z matematyki i początkowo nie odebrał połączenia.
– Byłem na korepetycjach z matematyki. Potem zadzwonił Julian Nagelsmann. Początkowo nie odebrałem, ale oddzwoniłem po pięciu minutach i bardzo się ucieszyłem, słysząc, że zostałem powołany. Nie wywieram na siebie żadnej presji. Po prostu będę grał w piłkę nożną, a potem mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży i będę na mistrzostwach świata – powiedział Karl.
Choć 18-latek raczej nie rozpocznie meczów ze Szwajcarią i Ghaną w podstawowym składzie, może otrzymać minuty po wejściu z ławki. Dla sztabu to okazja do oceny jego reakcji na międzynarodowy poziom i potencjalnej roli turniejowej.
Komentarze