Bayern Monachium zremisował na wyjeździe z Vikingiem Stavanger 3:3 w drugiej kolejce Ligi Mistrzów. Choć Bawarczycy przegrywali do przerwy 0:2, po zmianie stron zdołali odwrócić losy spotkania.

Bohaterem odrabiania strat był Harry Kane, który zdobył dwie bramki, a następnie odegrał ważną rolę przy trafieniu Luisa Díaza na 3:2. Radość monachijczyków nie trwała jednak długo.

W 74. minucie Michael Olise otrzymał dwie żółte kartki w krótkim odstępie czasu i musiał opuścić murawę. Grający w przewadze gospodarze doprowadzili do wyrównania w końcówce spotkania. Po ostatnim gwizdku Kane nie ukrywał rozczarowania, wskazując na błędy popełnione przez drużynę.

– W naszym wykonaniu pierwsza połowa była słaba. Dobrze rozpoczęliśmy drugą część i zdołaliśmy wrócić do gry. Jednak czerwona kartka zmieniła dla nas wszystko. Michael Olise będzie zdruzgotany i musi wziąć za to odpowiedzialność. To był błąd, a błędy się zdarzają. Musi wyciągnąć z tego wnioski. Szkoda, ponieważ przed nami ważne mecze. Powinniśmy wygrać to spotkanie, biorąc pod uwagę naszą grę w drugiej połowie. Jednak kiedy popełniasz takie błędy, zostajesz za nie ukarany – powiedział Anglik.

Olise nie wystąpi w kolejnym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi, co będzie dodatkowym problemem dla Vincenta Kompany’ego.

Źródło Sky
Udostępnij