DieRoten.pl

Julian Nagelsmann, czyli o spokojnym śnie Salihamidzica

20.07.2021, 18:51:17
Foto Olimpik

1 lipca 2021 roku Julian Nagelsmann rozpoczął swoją 5-letnią przygodę z Bayernem Monachium. Monachijczycy, płacąc aż 15-25 milionów euro za byłego już trenera RB Lipsk, drastycznie pokazali, jak – po odejściu Hansiego – stawiają wszystko na jedną kartę.

Nagelsmann ma do wykonania niełatwe zadania. Po pierwsze – jeszcze bardziej ulepszyć ekipę po tzw. „erze Flicka”. Po drugie – powtórzyć sukces Bayernu z sezonu 19/20, czyli wygrać wszystko, co jest do wygrania. Jednak celem nadrzędnym, który ma udowodnić jakość 33-letniego szkoleniowca jest sięgnięcie po tytuł mistrza Niemiec po raz 10 z rzędu. Nagelsmann, pomimo tego iż sezon się jeszcze oficjalnie nie rozpoczął, już próbuje przekonać do siebie sceptyków swoim ogólnym podejściem do drużyny. Ba, na treningach można go porównać do takiego… dobrego wujka. Podejdzie, pokaże, zapyta czy wszystko w porządku, pokieruje i ustawi na boisku czy nawet popisze się kilkoma trikami z piłką, a w wolnej chwili pogra sobie z dyrektorem sportowym w siatkonogę. Jednakże – jak wiadomo, nie samymi treningami piłkarz (i trener!) żyją. W ubiegłą sobotę Nagelsmann zaliczył swój meczowy debiut, przegrywając sparing z FC Koeln 3:2.

Na krytykę naszego nowego trenera jest jednak zdecydowanie za wcześnie. Bayern wyszedł na spotkanie swoim trzecim „garniturem”, w którego skład wchodzili nowi zawodnicy oraz gracze z akademii i Ci powracający z wypożyczeń. Brak większego zgrania oraz doświadczenia niektórych zawodników mówią same za siebie, a w dodatku – to przecież był tylko mecz towarzyski. W nadchodzącą sobotę Julian „napisze” swój kolejny sprawdzian, grając przeciwko Ajaxowi Amsterdam na wysprzątanej już po rozgrywkach Euro 2020 Allianz Arenie. Mimo tego, iż Nagelsmann, prócz wspomnianego przed chwilą sparingu, nie miał jeszcze okazji by pokazać swój pomysł na grę Bawarczyków, już zaskarbił sobie serce zarządu, a szczególnie jednego jego członka – Hasana „Brazzo” Salihamidzicia. Dlaczego? Cofnijmy się kilka miesięcy wstecz.

Wrzesień 2020, Hans-Dieter Flick pierwszy raz zwraca uwagę na problemy kadrowe w Bayernie. Pomimo tego, iż Brazzo „rzutem na taśmę” załatwia takich zawodników jak Bouna Saar, Eric Maxim Choupo-Moting czy wypożyczony z Juventusu Douglas Costa, Hansi wciąż dostrzega braki w składzie „Gwiazdy Południa”. Sytuacja powtarza się zaledwie cztery miesiące później, w styczniu, lecz Bayern (pomimo otwartego zimowego okienka transferowego) postanawia nie reagować. Relacje pomimo trenerem a dyrektorem sportowym zaostrzały się coraz bardziej z tygodnia na tydzień, a swoje apogeum osiągnęły dwukrotnie – kolejno, zaraz przed 22. kolejką Bundesligi oraz po przegranym dwumeczu
z PSG.

O co chodziło? Pierwszy wybuch miał miejsce tuż przed przegranym przez Bayern meczu z Eintrachtem Frankfurt. Wtedy, w autobusie, Hansi Flick miał wręcz wykrzyknąć do Hasana aby ten „zamknął mordę”. Drugi wybuch miał miejsce po meczach z PSG, kiedy to Bayern na skutek kontuzji kilku graczy z podstawowego składu (m.in. Leona Goretzki czy Roberta Lewandowskiego) został z zaledwie 7 rezerwowymi (PSG dysponowało 12) i odpadł z rozgrywek Ligi Mistrzów na etapie 1/8 finału. Wtedy, zaledwie kilka dni później, po meczu z Wolfsburgiem Hansi ogłosił iż planuje opuścić trenerski fotel „Die Roten”.

Hans Dieter-Flick zapisał się zarówno złotymi, jak i czarnymi zgłoskami w historii klubu. Złotymi – wygrywając wszystko, co było do wygrania w zaledwie parę miesięcy oraz czarnymi, ponieważ odważył się drzeć koty z zarządem, jak najbardziej słusznie prosząc o wzmocnienia.

Wracając do Nagelsmanna – jak na razie bardzo sprzyja on polityce transferowej zarządu. W wywiadach otwarcie mówił, iż nie widzi on potrzeby wzmocnień składu oraz że będzie chętnie i otwarcie korzystał z graczy, których „wyprodukuje” akademia klubu. Skorzysta na tym nie tylko kasa klubowa, ale i sam Hasan Salihamidzic, który jak na razie może zapomnieć o nieprzychylnych komentarzach rzucanych w jego stronę przez fanów. No bo przecież skoro trener nie widzi potrzeby wzmacniać skład, to po co dyrektor ma działać wbrew słowu szkoleniowca?

Jednak ja osobiście zadaje sobie podstawowe pytanie – czy to celowe działanie Nagelsmanna, który po prostu nie chce iść drogą wojny obraną przez swojego poprzednika, czy rzeczywiście wierzy w młodych zawodników? W sparingu dość dobrze pokazali się tacy gracze jak Copado, Hoffmann, Omar Richards czy Sieb. Jednak czy to wystarczy? Ten sezon wszystko pokaże. To, co Julian już zdążył udowodnić, to sprawa „zapominania” o swoich transferowych marzeniach. Mówiło się o tym, iż szkoleniowiec widziałby w swym zespole Daniego Olmo czy Federico Chiesę, lecz sprawy te szybko ucichły a i Nagelsmann zaznaczał, jak bardzo drodzy są Ci zawodnicy.

Jedyne co można teraz powiedzieć to to, że „sezon prawdę Ci objawi”. Oby objawił się Bayernowi (i Nagelsmannowi) lepiej, niż poprzedni dla Flicka. A Hasanowi trzeba szczerze pogratulować, bo we wspomnianej wyżej kwocie znalazł swój złoty sposób na odtrącenie skonfliktowanego z nim Hansa Dietera Flicka.

 

 

                                                                                               AK.

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

DieRoten.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z DieRoten. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

KOMENTARZE (7)

reklama



21.07.2021 11:26
Ciekawe czy Julek ma gen zwyciezcy czy po prostu przyszedł z Lipska gdzie produkowało się młodych i drużyna była na przeciętnym poziomie i tak samo traktuje Bayern. Od wygranej LM poziom Naszej kadry spada.
21.07.2021 08:31
nyy32 pieknie napisane klasa!
dodałbym moje czarnowidztwo :
19.Kadra nie wzmocniona rusza w sezon 21/22 w BL jako tako idzie( czyli mieścimy się w trójce) ale w LM (w listopadzie) jest problem wyjścia z grupy LM ,narasta niezadowolenie kibiców ,a Nagelsmann koczy swoja krótką przygodę z Bayernem,a po nim stery obejmuje ....(no właśnie kto?chyba sam bóg futbolu, Bośniacki mistrz Hasan?! dodając "Jakoś to będzie")
21.07.2021 00:26
A mi się ten tekst podoba. To jest felieton a nie news, autor wyraża w nim swoją opinię i podpiera ją przywoływaniem wydarzeń z ostatnich miesięcy. Ja tak skrótowo, od podpunktów:

1) Flick przejmuje Bayern będący w stanie rozpadu; przemienia go jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i zalicza jedną z najbardziej niesamowitych serii w historii futbolu, wygrywając wszystko co było do wygrania i to we wspaniałym stylu

2) przed Bayernem otwiera się "okienko do zwyciężania": Lewandowski osiąga swój indywidualny zenit, niesamowicie rozwija się Davies, Muller i Boateng zostają odbudowani, Hernandez leczy kontuzję, większość podstawowych zawodników zalicza progres i osiąga najlepszy wiek dla piłkarza

3) zbliżają się kolejne rozgrywki, odbywające się w cieniu pandemii - kalendarz jest nieludzko przeładowany, przerwa między sezonami bardzo krótka, przerwy między rundami jesienną i zimową nie ma wcale, a do tego dochodzą superpuchary, klubowe mistrzostwa świata, zgrupowania reprezentacji

4) z klubu odchodzi Thiago, a Coutinho i Perisiciowi kończą się wypożyczenia - Flick wiedząc, iż ma historyczną szansę obronić Ligę Mistrzów dostrzega potrzebę wzmocnień i poszerzenia składu - przygotowuje zatem listę nazwisk solidnych piłkarzy, dla których widziałby miejsce w swojej rotacji

5) zarząd wraz z dyrektorem sportowym ma własną koncepcję - najpierw Salihamidzic kompromituje się przegrywając walkę o Desta z będącą w kryzysie Barceloną, a następnie za pięć dwunasta sprowadza bandę tanich grajków na poziomie Ekstraklasy; oczywiście idzie za tym odpowiednia narracja, mająca na celu uzasadnić takie a nie inne wybory personalne

6) zaczyna się sezon - podstawowi zawodnicy Bayernu mają jeszcze w nogach minione rozgrywki; Sane, Sule czy Hernandez wracają po długich kontuzjach; większość piłkarzy zdaje się przemęczona i ma problem z ustabilizowaniem formy

7) transfery Salihamidzicia okazują się znacznie gorsze niż można było przypuszczać w najczarniejszych wizjach - ich przydatność dla drużyny jest zerowa, a podstawowi piłkarze muszą grać bez przerwy, jeśli zespół chce regularnie wygrywać

8) Gnabry, Pavard, Alaba, Boateng są zupełnie bez formy, Kimmich łapie kontuzję, wygrywanie kolejnych meczów przychodzi z wielkim trudem; Flick ma potworne problemy z ustawieniem obrony, momentami wydaje się bezradny

9) Bayern za uszy ciągnie Robert Lewandowski - Polak gra genialnie, strzela jak maszyna i pozwala utrzymać pierwsze miejsce w Bundeslidze

10) narasta konflikt pomiędzy trenerem a dyrektorem sportowym - Flick zarzuca brak wzmocnień, Salihamidzic szczerzy zęby i udaje, że wszystko jest cacy

11) w meczu reprezentacji kontuzję łapie Lewandowski - Bayern czeka starcie z PSG i musi radzić sobie bez swojego lidera

12) Flickowi puszczają nerwy, nie jest już w stanie znieść niekompetencji Salihamidzicia - pada słynne "zamknij mordę", a potem ostateczna próba sił - Hansi publicznie przyznaje, że skład został osłabiony względem poprzedniego sezonu i daje zarządowi do zrozumienia: "albo on, albo ja"; w międzyczasie pojawia się informacja o planowanym odejściu Loewa z funkcji selekcjonera, co daje Flickowi atrakcyjną alternatywę zatrudnienia

13) Bayern odpada z Ligi Mistrzów - dalsza współpraca trenera z dyrektorem sportowym wydaje się niemożliwa - kibice dają do zrozumienia co myślą o sytuacji w klubie tworząc internetową petycję o zwolnienie Salihamidzicia

14) media donoszą o podziale zdań w zarządzie, jednak nie ma na to oficjalnego potwierdzenia - ostateczna decyzja klubu jest jednoznaczna - Salihamidzic zostaje, Flick może rozwiązać kontrakt

15) Hansi zdobywa mistrzostwo Niemiec i kończy pracę w Bayernie

16) klub, który nie chciał wydać pieniędzy na wzmocnienia, o które prosił Flick, postanawia wydać 15 mln na wykupienie z Lipska Nagelsmanna

17) nowy trener początkowo przebąkuje coś o piłkarzach, których widziałby w swoim składzie, po czym szybko wyraża zachwyt nad obecną kadrą i otrzymuje zadanie "rozwijania młodych"

18) po transferze Upamecono zarząd, swoim zwyczajem, przestaje dostrzegać istotną potrzebę dalszego wzmacniania zespołu jakościowymi zawodnikami, a Salihamidzic przeszukuje świat w poszukiwaniu nowych Sarrów, byle tanio
20.07.2021 22:15
Nie lubię i nie czytam takich bzdur, z całym szacunkiem dla autora. Ale w ostatnim czasie tyle czytamy takich bajek że szkoda już czasu. Wszyscy wiemy że jest nowy zarząd, wiemy że Hasan nie jest ulubieńcem wielu kibiców Bayernu i wiemy że jest nowy trener któremu wszyscy kibicujemy. Obojętnie co myślimy to się nie zmieni a nam pozostaje tylko kibicować, reszta wyjdzie w praniu.
20.07.2021 22:09
A ja jestem ciekawy czy po wielkiej katastrofie ujawniającej czarną dziurę na ławce rezerwowych oraz obraz trenera, który się podlizuje zarządowi to ciekawe co prędzej zobaczymy :
a) Zwolnienie trenera
b) transfery
20.07.2021 19:04
nic nowego.... taka dluga forma by to wyrazic wydaje sie zupelnie nieuzasadniona

- 'apogeum' konfliktu bylo juz wczesniej; 1 powaznym przejawem byly idiotyczne komentarze Hasana nt Wernera zaraz po tym gdy pochwalil go Flick - na co reagowal Rummenige dzwoniac podczas zgrupowania by wyjasnic co sie dzieje

- "ja osobiście", bleh, moja nauczycielka polskiego pytala wtedy zawsze czy mozna; ja nieosobiscie?

Edytowano : 2021-07-20 19:11:09

@tapczan sama teza tekstu jest ok, Flick chcial wzmocnien Hasan niepotrafi nawet kontraktow przedluzyc i sprowadza jakies ciamajdy wiec trener z ambicjami niewytrzymal pracy z amatorem

teraz Hasan dal zyciowa szanse Julkowi ale warunek byl raczej dosc jasny; ma nie stawiac zadan co do skladu
20.07.2021 19:03
Fajny tekst - taki ani trochę merytoryczny, za to tendencyjny, stronniczy i nieobiektywny jak rzadko. Tytuł jest typową papką żeby wywołać kolejną gównoburze i zrobić syf na stronie.