Do całej sytuacji odniósł się już między innymi Jupp Heynckes, który zbagatelizował sprzeczkę pomiędzy swoimi zawodnikami. Trener Bayernu dał jasno do zrozumienia, że takie zachowanie na treningach jest czymś normalnym i nie należy doszukiwać się w tym drugiego dna.
Swoje zdanie postanowił także wyrazić Mats Hummels, który na łamach „Bilda” podkreślił, że jego „sprzeczka” z Lewandowskim nie była niczym wielkiem.
− Nasze spięcie nie jest niczym wielkim. Takie coś przytrafia się na treningach przez cały czas – odpowiedział krótko, lecz treściwie Hummels.




Komentarze [4]
REKLAMA
REKLAMA