Uli Hoeness ponownie podkreślił, że największym sukcesem Bayernu Monachium nie są wyłącznie trofea, lecz stabilność i niezależność budowane przez dekady konsekwentnej pracy.
Legenda Bayernu i członek rady nadzorczej Uli Hoeness w rozmowie z „FAZ”, odniósł się do pozycji klubu we współczesnym futbolu oraz wyzwań, jakie stoją przed kolejnymi pokoleniami działaczy Bayernu.
– Jedną z najważniejszych lekcji mojego życia jest to, że wejście na szczyt jest możliwe i względnie łatwe. Problem zaczyna się wtedy, gdy już tam jesteś. Atmosfera staje się coraz trudniejsza, ludzie chcą cię atakować i zniszczyć – powiedział Hoeness.
Były prezydent Bayernu zwrócił uwagę, że sukces monachijskiego giganta często jest podważany przez rywali, którzy wskazują na przewagę ekonomiczną klubu.
– Kiedy słyszę od konkurencji: „przewaga ekonomiczna, przewaga ekonomiczna”, zawsze zadaję pytanie: czy miasta takie jak Berlin, Hamburg, Frankfurt czy Stuttgart nie miały podobnych warunków do tych, które kiedyś mieliśmy w Monachium? To będzie ogromne wyzwanie dla naszych następców — utrzymać status, który Bayern posiada dzisiaj – podkreślił Niemiec.
Hoeness zaznaczył również, że szczególnie ceni sposób funkcjonowania Bayernu na tle europejskich gigantów.
– Bayern Monachium jest dziś w lepszym miejscu niż od wielu lat. I nie tylko ja tak uważam. Kiedy spotykamy się z ludźmi z Realu CF przy okazji meczów Ligi Mistrzów, często pytają: „Jak wy to robicie?”. Bez długów, bez szejków, bez oligarchów i funduszy inwestycyjnych. To coś, z czego możemy być naprawdę dumni – stwierdził Uli Hoeness.
Nie da się ukryć, że zarówno Hoeness, jak i Karl-Heinz Rummenigge byli architektami współczesnej potęgi Bayernu. Choć w przyszłości będą musieli oddać stery kolejnym działaczom, ich wpływ na historię klubu pozostanie niepodważalny.
Komentarze