Mimo wszystko kilka dni temu niemieckie media poinformowały, że koniec końców monachijczycy dograli darmowy transfer Omara Richardsa, który przeszedł badania medyczne i podpisał z „Bawarczykami” 4-letnią umowę, która będzie obowiązywała od 1 lipca 2021 roku.

REKLAMA

Warto jednak wspomnieć, że zanim osiągnięto porozumienie z Anglikiem, Bayern sondował również możliwość pozyskania kilku innych zawodników – wśród nich był m. in. Marco Friedl, do którego mistrzowie Niemiec mają prawo wykupu za około 10 mln €. Niedawno w rozmowie dla oficjalnej telewizji klubowej Werderu, Austriak odniósł się do doniesień o jego możliwym powrocie do Monachium.

Oczywiście czytałem te wszystkie doniesienia o Bayernie. To coś normalnego w tym sporcie. Znam Bayern bardzo dobrze, w końcu grałem tam przez wiele lat – powiedział Friedl.

− Nawet teraz, wciąż posiadam dobry kontakt z niektórymi zawodnikami z FCB, dlatego też to miłe, że słyszę takie plotki o możliwym transferze – dodał.

Bez względu na wszystko Austriak nie zaprząta sobie obecnie głowy doniesieniami prasowymi i jak sam przyznał w pełni koncentruje się na Werderze oraz celach, jakie obrał sobie cały zespół na bieżący sezon 2020/21.

− Mimo wszystko czuję się bardzo dobrze w Bremie, nadal mamy swoje wielkie cele, które obraliśmy sobie na ten sezon. Ja sam również mam wielkie cele. Powrót do FCB w przyszłości? Zobaczymy co się wydarzy w przyszłości – podsumował Marco Friedl.

Źródło Werder TV
Udostępnij