Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem dzisiejszego starcia w Dortmundzie, 52-latek odpowiadał na pytania dziennikarzy “Sky”. Nie mogło zabraknąć pytań o jego przyszłość. Szczególnie, że już wkrótce posiedzenie rady nadzorczej “Die Roten”.
REKLAMA
— Szczerze mówiąc, nie potrafię powiedzieć, jak wyglądają tam procedury. To byłoby moje pierwsze przedłużenie w Bayernie. Zawsze mówiłem, że chcę wykonywać swoją pracę, że chcę wykonywać ją dobrze. Jeśli ktoś jest zadowolony, to sam się do mnie zgłosi. Zaczekajmy.
Poza własną przyszłością, 52-latek odniósł się także do sytuacji Jamala Musiali.
— Żaden człowiek nie chce brać dużo leków, a on właśnie też chciał ich mniej. Teraz znowu zwiększymy dawkę, żebyśmy wrócili do tego okresu z mniejszą liczbą napadów.
— On zawsze chciał być na boisku. To jest jego radość, to jest jego lekarstwo. On chce grać w piłkę, być razem z chłopakami. Zawsze pytaliśmy o zielone światło (lekarzy. przyp. r, inaczej byśmy tego nie zrobili — podkreślił Eberl.
Eberl odniósł się również do sprawy umowy Harry’ego Kane’a.
— Rozmowy się zaczęły. Teraz patrzymy, żeby nam się to udało. Zarówno Harry, jak i my jasno się określiliśmy. Chcemy przedłużyć. Teraz jest odpowiedni moment, żeby rozpocząć rozmowy, zostało nam już tylko rok czasu.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA