Bayern Monachium w sobotę zmierzy się z Borussią Dortmund w meczu o Superpuchar Franza Beckenbauera. Podczas przedmeczowej konferencji prasowej Max Eberl przyznał, że przygotowania mistrzów Niemiec nie przebiegały w idealnych warunkach.
REKLAMA
– Przygotowania nie były łatwe z powodu Mistrzostw Świata i kontuzjowanych zawodników. Ale mieliśmy podobną sytuację w zeszłym roku podczas Klubowych Mistrzostw Świata. Nikt tutaj nie narzeka – powiedział Eberl.
– Dokonaliśmy transferów, na które liczyliśmy, z Nene, Ismaelem i Barçą. Mieliśmy też kilka odejść. To trochę nowy początek. Jutro gramy pierwszy finał z Borussią Dortmund, a oni zrobią wszystko, co w ich mocy, żeby uniemożliwić nam zdobycie pucharu. My zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby go zdobyć – mówił dalej.
– To naprawdę intensywny mecz już na samym początku. Mamy wielkie ambicje i to jest moment, w którym wracamy do formy. Ale musimy ciężko pracować na wszystko w nowym sezonie. Jutro mecz z Borussią Dortmund to pierwsze prawdziwe wyzwanie, któremu musimy sprostać – dodał.
Dyrektor sportowy odniósł się także do możliwego transferu João Palhinhy, którego przyszłość pozostaje niewyjaśniona.
– W tej chwili dużo się dzieje, ale wciąż jest kilka spraw do wyjaśnienia, które zawsze odgrywają rolę w transferze – podsumował Max Eberl.




Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA