Dziewięciu debiutantów z akademii w jednym sezonie — to rekordowy wynik wśród klubów pięciu najlepszych lig w Europie. Max Eberl tłumaczy, dlaczego praca z młodzieżą w Bayernie wreszcie przynosi efekty.
Lista debiutantów w drużynie Kompany’ego od czasu Klubowych Mistrzostw Świata latem ubiegłego roku robi wrażenie. Pierwszym był Lennart Karl, a po nim szansę dostali: Maycon Cardozo, Wisdom Mike, David Daiber, Cassiano Kiala, Felipe Chavez, Deniz Ofli, Filip Pavić i Erblin Osmani.
Szczególną uwagę zwracają dwa ostatnie nazwiska. Pavić stał się pierwszym zawodnikiem rocznika 2010, który zagrał w profesjonalnym meczu Bayernu, a Osmani zadebiutował mając zaledwie 16 lat.
W rozmowie z portalem “Absolut Bayern”, Max Eberl, wyraził zadowolenie z kierunku, w jakim zmierza praca z młodzieżą.
— Chcemy, żeby użyć słów Vincenta Kompany’ego, nie tworzyć jednorazowych hitów, tylko budować trwałe kariery. Z Lennartem Karlem mamy absolutnego zawodnika, który wystartował z kopyta, a kilku innych też dostało szansę na debiut – powiedział Eberl.
— To był jednak dopiero pierwszy krok. Chłopcy muszą dalej pracować i nasz sztab trenerski przypomina im o tym każdego dnia. Muszą być też gotowi, żeby to przyjąć.
REKLAMA
Komentarze