Bayern awansował do półfinału Ligi Mistrzów po emocjonującym rewanżu z Realem Madryt. Środowy wieczór nie będzie jednak najlepiej wspominał Manuel Neuer, któremu przydarzył się koszmarny błąd już w pierwszej minucie meczu.
Wpadka 40-latka natychmiast rozgrzała dyskusję o jego przyszłości w klubie. Po meczu dyrektor sportowy Max Eberl zabrał głos w tej sprawie na antenie “DAZN”.
— Oczywiście to nie jest to, czego oczekiwaliśmy ani czego sam Manuel by chciał. W jednym meczu jesteś bohaterem, w drugim – tym, który zawalił. Ale decydować o przedłużeniu kontraktu na podstawie jednego złego zagrania? To nie jesteśmy my — komentował Eberl.
52-latek potwierdził jednak, że w sprawie kontraktu nic jeszcze nie zostało ustalone. Na pytanie, czy Neuer otrzymał już propozycję przedłużenia umowy, odpowiedział krótko i jednoznacznie.
— Nie, nie ma żadnej oferty.
— Rozumiem, że na zewnątrz trwa dyskusja. Ale z Manu jesteśmy bardzo, bardzo szczerzy. Powiedział nam, że chce mieć te mecze w kwietniu. I je ma — wyjaśnił.
Eberl nakreślił też, jakie czynniki będą decydujące przy ewentualnych rozmowach o przedłużeniu kontraktu.
— Forma fizyczna, świeżość umysłowa, chęć grania przez kolejny rok. To są rzeczy, które musi nam dać sygnał. Wtedy ułożymy to wszystko razem i najprawdopodobniej znajdziemy rozwiązanie. Chyba że oczekiwania będą zupełnie nierealistyczne — powiedział Eberl, zastrzegając przy tym, że tego ostatniego scenariusza się nie spodziewa.
Komentarze