Choć na początku wiele osób było bardzo krytycznie nastawionych do
Belga, to póki co spisuje się on bardzo dobrze w roli trenera rekordowego
mistrza Niemiec (komplet zwycięstw i średnio 3,75 bramek strzelonych na mecz).
Z kolei dziś w programie „Doppelpass”, na temat Vincenta Kompany’ego wypowiedział się członek zarządu do spraw sportu FCB, czyli Max Eberl, który nie szczędził pochwał pod adresem 38-latka i podkreślił, że potrafi doskonale dotrzeć do swoich podopiecznych.
− Jest niesamowitym przewodnikiem. Czuje futbol każdym włóknem swojego ciała i wciąż ma wizję. Potrafi przekazać ją chłopcom z jasnością i konsekwencją. Gramy teraz bardziej aktywnie, często w formacji man-to-man z tyłu – powiedział Eberl.
− To także powód, dla którego pozwoliliśmy odejść de Ligtowi. Gramy ryzykownie, wczoraj dwa gole padły właśnie po takim pressingu. To coś nowego. Chłopaki to chłoną. To jest jego jakość – dodał.
W tej samej rozmowie, Maxa Eberla zapytano również o DNA Bayernu Monachium.
− Nie wszystko da się przerobić. Futbolu też nie da się zrewolucjonizować w jednym okienku transferowym. Ale piłka nożna nie stoi w miejscu. Dziś wszystkie drużyny potrafią dobrze bronić, to łatwiejsza część. Dlatego trzeba zaimponować przeciwnikowi. Kiedyś mieliśmy parę skrzydłowych Robbena i Ribéry’ego. Szukamy tej indywidualnej jakości. Ale trzeba też znaleźć inne rzeczy - aktywność i zmuszanie przeciwnika do oddawania długich strzałów. Thomas Mueller obecnie bardzo na tym korzysta. Wyzwala momenty pressingu i znajduje się wtedy na dobrych pozycjach – podsumował Max Eberl.




Komentarze [9]
REKLAMA
REKLAMA