Bayern chce uniknąć transferowego chaosu z poprzedniego lata i już teraz planuje ruchy na sezon 2026, realizując długofalową wizję Uliego Hoenessa.
Zeszłego lata Bayern musiał działać pod presją czasu,
reagując na rynku transferowym niemal do ostatnich godzin okna. Myśląc jednak o
przyszłości, dyrektor sportowy Max Eberl zamierza obrać zupełnie inną drogę –
zgodną z filozofią Uliego Hoenessa.
Jak informuje „Sport Bild”, podstawowe plany kadrowe Bayernu
na lato 2026 roku są już w dużej mierze gotowe. Celem klubu jest wczesne i
ustrukturyzowane podejście do transferów, zamiast nerwowego reagowania na
rozwój wydarzeń. Hoeness od lat podkreśla, że sukces sportowy zaczyna się od
jasności: szybkie decyzje, konkretne cele i zdecydowane działania.
Max Eberl najwyraźniej konsekwentnie wdraża te wytyczne.
Wewnętrznie wykonano już kluczową pracę przygotowawczą, by potencjalne
wzmocnienia mogły zostać dopięte z dużym wyprzedzeniem. To wyraźna lekcja
wyciągnięta z minionego lata, gdy Bayern nie zrealizował kilku priorytetowych
celów, takich jak Florian Wirtz czy Nick Woltemade.
Ostatecznie klub uratował sytuację, sprowadzając Luisa
Díaza, który okazał się strzałem w dziesiątkę, oraz wypożyczając Nicolasa
Jacksona w ostatnim dniu okna. Teraz jednak Bayern chce uniknąć podobnych
scenariuszy.
Latem Eberl ma zamiar działać szybciej, spokojniej i
skuteczniej – dokładnie tak, jak od lat oczekuje tego Hoeness.
Komentarze