Odkąd do drużyny dołączył zeszłego lata Jonathan Tah, Kim Min-jae przeważnie musiał zadowolić się rolą rezerwowego. W klubie wydają się zachwyceni, że Vincent Kompany ma w kim wybierać.

— Teraz mamy trzech środkowych obrońców światowej klasy, to po prostu trzeba powiedzieć — zachwalał Max Eberl.

To właśnie reprezentant Korei dostał szanse gry od pierwszych minut w Dortmundzie oraz ze Stuttgartem i kolejny raz pokazał, że można na niego liczyć.

— Myślę, że niejeden klub może nam zazdrościć tej jakości trzech zawodników. Oczywiście będziemy potrzebować wszystkich zawodników przy tak dużej liczbie meczów. Min-Jae naprawdę bardzo się ustabilizował już w zeszłym sezonie i teraz to kontynuuje — dodał Eberl.


Źródło Kicker
Udostępnij