Już wczoraj pojawiły się zaskakujące doniesienia, jakoby włodarze Bayernu Monachium rozważali pozbycie się Arijona Ibrhaimovica. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej sprawę niejako potwierdził sam Max Eberl.
REKLAMA
To nieco zaskakujący zwrot akcji, bowiem po powrocie z wypożyczenia z Heidenheim, Arijon Ibrahimović miał pełnić rolę zmiennika Luisa Diaza. Plany “Die Roten” najwyraźniej się jednak zmieniły…
Jak dowiedział się “Sport 1”, zawodnik jest maksymalnie zirytowany słowami Eberla. Podobnie zresztą jak jego agent, Roman Rummenigge, który poczuł się dotknięty tym, że tak wyraźny publiczny sygnał ze strony klubu nie został z nim wcześniej skonsultowany.
Ibrahimovic obecnie nie widzi zbyt wielu powodów, by iść na rękę klubowi w sprawie szybkiego odejścia. Tym bardziej, że jego kontrakt zaledwie kilka tygodni temu został przedłużony do 2028 roku.
Co więcej, zawodnik miał rzekomo otrzymywać zapewnienie, że w Bayernie dostanie realną szansę na grę. Zarówno trener Vincent Kompany, jak i dyrektor sportowy Christoph Freund, dawali mu w tej sprawie pozytywne sygnały.
Ibrahimović wyceniany jest obecnie na 10 mln. euro, a bawarski klub w ostatnim czasie często ucieka się do sprzedaży swoich młodych zawodników. Arijon będzie kolejny?




Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA