Przyszłość Joao Palhinhi w Tottenhamie Hotspur stoi pod znakiem zapytania, a zmiana kierunku w Londynie komplikuje także plany Bayernu Monachium.
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się niemal przesądzone,
że Joao Palhinha po udanym wypożyczeniu z Bayernu Monachium zostanie w
Tottenhamie na stałe. Portugalczyk dobrze odnajdywał się w Premier League, a
londyński klub rozważał wykup definitywny. Jednak sytuacja uległa wyraźnej
zmianie.
Jak informuje „TZ”, pod wodzą nowego menedżera Thomasa
Franka, Palhinha może zostać uznany za zawodnika zbędnego. Duński szkoleniowiec
wciąż szuka spójnej tożsamości sportowej zespołu i preferuje intensywny,
dynamiczny styl gry. Defensywny profil Palhinhi nie do końca pasuje do tej
wizji, a jego potencjalne partnerstwo z Rodrigo Bentancurem oceniane jest jako
zbyt zachowawcze.
Dodatkowym problemem jest rosnąca konkurencja w środku pola.
Tottenham chce stawiać na młodszych i tańszych zawodników, takich jak Archie
Gray czy Lucas Bergvall, a po powrocie z Pucharu Narodów Afryki ważną rolę może
odegrać również Pape Matar Sarr. Klub rozważa nawet kolejny transfer pomocnika
już zimą.
Istotne są także kwestie finansowe. Choć kwota wykupu
Palhinhi, szacowana na około 30 milionów euro, nie jest wygórowana, jego wysoka
pensja czyni go jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy w kadrze. To komplikuje
sprawę zarówno Tottenhamowi, jak i Bayernowi, który również nie widzi dziś
oczywistego miejsca dla Portugalczyka.
Komentarze