DieRoten.pl
REKLAMA


Chciał podbić Monachium, odszedł przez trenera. Gorzkie wyznanie Rudego

fot. Gemini AI

Sebastian Rudy chciał przeżyć w Bayernie najlepsze lata kariery, ale odszedł już po roku. Dziś były reprezentant Niemiec mówi wprost: nowy trener nie widział dla niego miejsca. Wraca też do nieudanej przygody na Schalke.

Sebastian Rudy miał ambitne plany, kiedy w 2017 roku przenosił się z TSG Hoffenheim do Bayernu Monachium. Transfer do niemieckiego rekordowego mistrza to ogromne wyzwanie – nawet dla reprezentanta kraju. Pomocnik chciał przeżyć w Monachium najlepsze lata kariery, ale przygoda z Bayernem trwała zaledwie jeden sezon. Dziś, z perspektywy czasu, 35-latek nie kryje rozczarowania.

REKLAMA

„Chciałem grać dłużej, ale to zależy od trenerów”

“Niestety skończyło się na jednym roku. Chętnie grałbym dla Bayernu dłużej. Ale to zawsze jest też kwestia konkretnych trenerów i osób decyzyjnych” – powiedział Rudy w rozmowie ze Spoxem.

W sezonie 2017/18 zaliczył 35 występów w meczach o stawkę. Jeszcze przed transferem Rudy wiedział, czego się spodziewać:

„Było jasne, że nie jestem planowany do wyjściowego składu, ale
jako zawodnik kadry powinienem dostać swoje 14–15 występów”.

I kontynuował:

“Na początku sezonu miałem dużo czasu gry pod Carlo Ancelottim. Niestety wkrótce potem został zwolniony”.

Do końca sezonu drużynę prowadził Jupp Heynckes i Rudy wciąż był potrzebny.

Przyjście Kovača zmieniło wszystko

Latem 2018 roku nowym trenerem Bayernu został Niko Kovač – i dla Rudy’ego sytuacja zmieniła się diametralnie.

„Podczas przygotowań do sezonu 2018 szybko stało się jasne, że nowy trener ze mną nie planuje. Musiałem więc działać. Nie chciałem przesiedzieć najlepszych lat kariery na ławce” – wyjaśnił pomocnik.

REKLAMA

Schalke – „obopólne nieporozumienie”

Dlatego latem 2018 roku Rudy przeniósł się do FC Schalke 04. Ale i tam nie zagrało – nigdy nie stał się liderem, jakiego oczekiwano od niego w Gelsenkirchen. Sam nazywa to „obopólnym nieporozumieniem”. Został wypożyczony z powrotem do Hoffenheim, a w 2021 roku strony uzgodniły rozwiązanie kontraktu.

Rudy nie ucieka od odpowiedzialności za tamten okres:

„To nie tylko wina Schalke, że poszło nie tak – ja też z pewnością się do tego przyczyniłem. Mimo to wiele z tego czasu wyniosłem. Dojrzałem jako osobowość i nauczyłem się lepiej radzić sobie z presją. To mnie zahartowało”.

Od Bundesligi do klasy okręgowej – i nowe cele

W 2023 roku Rudy zakończył profesjonalną karierę w Hoffenheim. Dziś gra w klasie okręgowej A Heidelberg w drużynie SpG Dilsberg/Bammental II, pracuje jako skaut dla TSG Hoffenheim i rozwija swoją ścieżkę trenerską.

„Moim celem jest zostanie trenerem młodzieży. Oceniam, że całkiem nieźle mógłbym sobie z tym poradzić” – kończy Sebastian Rudy

Źródło: tz.de
KamilM

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...