Jeszcze tylko jeden mecz dzieli zawodników Bayernu Monachium od końca kampanii 2025/26. Dla Toma Bischofa, który ostatniego lata przyszedł z Hoffenheim, był to debiutancki sezon w barwach "Die Roten".
Tom Bischof w wywiadzie dla “Sky” nie ukrywał, że jest niezwykle zadowolony ze swojej decyzji o dołączeniu do Bayernu.
– Gdybym to wszystko wiedział wcześniej, podpisałbym od razu. Ogólnie jestem bardzo zadowolony, bo po prostu dużo się nauczyłem. Stałem się bardziej wszechstronny. Nigdy bym nie pomyślał, że będę grał na lewym albo prawym obrońcy. W poprzednim sezonie grałem na prawym skrzydle i też bym tego nie przewidział. Ale myślę, że mogłem w ten sposób bardzo pomóc drużynie – powiedział Bischof.
Pomocnik przyznał, że na początku miał problem z zaakceptowaniem nowych zadań taktycznych, ale w tej sytuacji pomógł mu Joshua Kimmich, który też w przeszłości był próbowany na różnych pozycjach.
– Na początku trochę mi to nie pasowało, szczególnie w pierwszych jednym, dwóch meczach. Potem rozmawiałem z Joshuą Kimmichem, który powiedział mi, że dostanę swoją szansę. Opłaciło się i jestem po prostu szczęśliwy, że mogłem pomagać na lewej stronie. Liga Mistrzów to marzenie z dzieciństwa i to było dla mnie niezwykle ważne. Podobnie jak strzelenie gola u siebie – chciałem poczuć to uczucie. Myślę, że było widać, że trochę wtedy odleciałem. Musiało po prostu wyjść ze mnie wszystko.
Bischof jest przekonany, że czas spędzony w Monachium wpłynął bardzo na jego rozwój, w czym duża zasługa trenera FCB, Vicnenta Kompany’ego.
– Nauczyłem się od niego niesamowicie dużo. To, że dał mi zaufanie i wystawiał mnie na lewej i prawej obronie. Na początku sezonu bardzo mi pomagał, dużo mnie trenował przy każdej akcji. Teraz widzę, co mi to dało. Nigdy wcześniej nie miałem sezonu, w którym nauczyłem się tak dużo jak teraz pod jego kierunkiem – przyznał Bischof.
Po dobrej końcówce sezonu, 20-latek ma szansę na wyjazd na tegoroczny mundial.
– Moje nadzieje są oczywiście ogromne. W mojej głowie i w moim odczuciu zrobiłem wszystko, żeby być gotowym. Byłoby spełnieniem marzeń być tam i zobaczymy, co się wydarzy – powiedział pomocnik Bayernu.
Komentarze