Tanguy Nianzou dołączył do Bayernu Monachium latem 2020 roku
po wygaśnięciu kontraktu z Paris Saint-Germain. Francuz uchodził za jeden z
największych talentów europejskiej piłki, jednak w Monachium nie zdołał
wywalczyć miejsca w podstawowym składzie.
REKLAMA
Rywalizował z takimi zawodnikami jak Jérôme Boateng, Niklas
Süle, Lucas Hernández czy Dayot Upamecano, dlatego dwa lata później przeniósł
się do Sevilli.
Teraz, jak informuje „Fussball Transfers”, 23-letni
stoper ma zasilić szeregi OSC Lille. Wartość transakcji ma wynieść od 3
do 6 milionów euro, jednak Bayern również skorzysta na tym ruchu.
Przy sprzedaży Nianzou do Hiszpanii monachijczycy
zabezpieczyli sobie bowiem odpowiednie zapisy w umowie. Transfer do Lille
sprawi, że aktywowane zostaną uzgodnione wcześniej bonusy o wartości 4
milionów euro, a dodatkowo Bayern zachowa udział procentowy od ewentualnej
kolejnej sprzedaży zawodnika.
Nie wszystkie podobne klauzule przynoszą jednak zyski.
Bayern nie zarobi nic na zmianie klubu przez Jamiego Lawrence’a, który
przeniósł się z WSG Tirol do OH Leuven na zasadzie wolnego transferu. Ponieważ
nie została zapłacona kwota odstępnego, zapis o procencie od kolejnej sprzedaży
nie mógł zostać uruchomiony. Dzięki transferowi Nianzou, „Bawarczycy”
przynajmniej częściowo zrekompensują sobie tamten brak wpływów.




Komentarze [3]
REKLAMA
REKLAMA