Negocjacje Bayernu Monachium z Dayotem Upamecano przybrały niespodziewany obrót. Klub wycofał ofertę nowej umowy, by chwilę później wrócić do rozmów po zdecydowanej reakcji zawodnika.
Według informacji „Sky”, rozmowy kontraktowe Bayernu
Monachium z Dayotem Upamecano znalazły się w krytycznym momencie.
Władze klubu zdecydowały się wycofać ofertę nowej umowy, gdy
francuski obrońca przez dłuższy czas nie podejmował ostatecznej decyzji w
sprawie swojej przyszłości. Monachijczycy nie chcieli dalej przeciągać negocjacji
i postanowili postawić sprawę jasno.
Sytuacja szybko nabrała jednak nowej dynamiki. Niedługo po
wycofaniu propozycji, Upamecano osobiście udał się na rozmowę z kierownictwem
Bayernu, deklarując chęć pozostania w klubie i podpisania nowego kontraktu. Ten
ruch miał kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu rozmów.
Jak podają źródła, w tle doszło do swoistego „konfliktu
władzy” pomiędzy otoczeniem zawodnika a władzami Bayernu. Agent piłkarza i klub
mieli różne wizje tempa oraz warunków negocjacji, a sam Upamecano znalazł się
pomiędzy obiema stronami. Ostatecznie jego bezpośrednia interwencja przechyliła
szalę.
Bayern zmienił stanowisko i zgodził się wrócić do wcześniej
wycofanej oferty. Wszystko wskazuje na to, że porozumienie zostało osiągnięte,
a nowa umowa ma zostać podpisana w najbliższych dniach. Dla klubu to istotny
sygnał stabilizacji w defensywie, a dla Upamecano jasne potwierdzenie jego
pozycji w długofalowych planach Bayernu Monachium.
Komentarze