Bayern jest o krok od mistrzostwa, ale w Monachium celują jeszcze wyżej. Do legendarnego rekordu 101 goli z sezonu 1971/72 brakuje już tylko 14 trafień. Vincent Kompany i Harry Kane otwarcie mówią o historycznej szansie.
Po zwycięstwie 3:2 w klasyku z Borussią Dortmund Bayern Monachium powiększył przewagę nad wiceliderem do 11 punktów. Mistrzostwo jest praktycznie na wyciągnięcie ręki. Ale w Monachium patrzą już dalej – w stronę historycznego rekordu.
Chodzi o legendarne 101 goli z sezonu 1971/72, kiedy drużyna Udo Lattka ustanowiła wynik, który przetrwał ponad pół wieku. Teraz zespół Vincenta Kompany’ego jest o krok od jego pobicia.
“W Bundeslidze mamy jeszcze możliwość osiągnąć w tymsezonie coś pięknego. Nie chcę teraz za dużo mówić o rekordach, to jeszcze trochę za wcześnie. Ale jest jeden rekord, który stoi już bardzo, bardzo długo – ten bramkowy” – powiedział Kompany po meczu w Dortmundzie.
14 goli do historii
Po 24 kolejkach Bayern ma na koncie 88 trafień. Średnia 3,67 gola na mecz pokazuje, że rekord jest jak najbardziej w zasięgu. Do jego pobicia (102 bramki) brakuje już tylko 14 goli w ostatnich dziesięciu spotkaniach.
“Strzeliliśmy 88 goli, czego na tym etapie sezonu jeszcze nigdy nie było. Oglądanie tej drużyny to czysta przyjemność. Nie zamierzamy teraz odpuszczać” – zapowiedział dyrektor sportowy Christoph Freund.
Kompany dodał:
“Jeśli w pełni zachowamy koncentrację, kto wie, ile jeszcze strzelimy? I kto wie, ile jeszcze punktów zdobędziemy? Nie ma żadnego powodu, by choć na sekundę robić coś inaczej – może nawet powinniśmy robić jeszcze więcej”
Belg jasno daje do zrozumienia, że walka o rekord ma też utrzymać napięcie w lidze i przygotować zespół na decydujące mecze w Lidze Mistrzów. W tle wciąż pozostaje marzenie o trzecim Triple w historii klubu.
Kane jak Müller? A może lepszy niż Lewandowski?
Kluczową rolę w pogoni za rekordem odgrywa oczywiście Harry Kane. W sezonie 1971/72 Gerd Müller zdobył 40 bramek i był filarem historycznego wyniku 101 goli. Teraz Anglik ma poprowadzić Bayern do nowego rekordu.
Co więcej, Kane może przy okazji pobić indywidualny rekord Roberta Lewandowskiego, który w sezonie 2020/21 zdobył 41 goli, detronizując po 49 latach Müllera.
Obecnie Kane ma 30 ligowych trafień. Do nowego rekordu brakuje mu 12 bramek – a drużynie 14. Teoretycznie mógłby więc „załatwić” oba cele niemal samodzielnie. Przed Bayernem jeszcze dziesięć kolejek.
“Muszę po prostu kontynuować to, co robię. Wiem, że to pytanie pojawia się teraz prawie po każdym meczu, ale przed nami jeszcze wiele spotkań. Muszę spróbować zachować regularność przez ten okres. Wtedy pod koniec kwietnia albo na początku maja zobaczymy, czy to możliwe. Oczywiście jest to teraz w zasięgu i muszę po prostu robić swoje”– powiedział Kane w rozmowie ze Sky.
Słowa, które w Monachium z pewnością brzmią jak muzyka dla uszu.
Komentarze