Bayern Monachium zmierzy się z Atalantą Bergamo w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Christoph Freund, Manuel Neuer i Jonathan Tah komentują losowanie. Wszyscy zgodnie podkreślają: włoski rywal to lepszy scenariusz niż niemiecko-niemieckie starcie.
Bayern Monachium zmierzy się w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atalantą Bergamo. Włosi awansowali po dramatycznej rywalizacji z Borussią Dortmund w play-offach, natomiast monachijczycy – dzięki wysokiemu miejscu w fazie ligowej – mieli zapewniony bezpośredni awans do tej rundy. Oba kluby nigdy wcześniej ze sobą nie grały. Oto reakcje ze strony Bayernu na piątkowe losowanie.
Freund: „Nie będzie łatwo, ale mamy szansę”
Christoph Freund (dyrektor sportowy): – „To będzie bardzo interesujące spotkanie z włoską drużyną z czołówki. Nigdy wcześniej ze sobą nie graliśmy i cieszymy się na to starcie. W meczach play-off z Dortmundem było widać, jak silna jest Atalanta szczególnie u siebie, ta drużyna potrafi wywierać dużą presję, gra bardzo agresywnie i ma wysoką jakość. Ale my bardzo dobrze przygotujemy się do meczu i skupimy się na meczu w Bergamo. Wiemy, że nie będzie łatwo, ale jeśli pokażemy na boisku naszą energię i jakość, mamy dużą szansę na awans do kolejnej rundy.”
Neuer: „Robią bardzo dużo z niewielu sytuacji”
Manuel Neuer: – „Mieliśmy teraz czas, by obejrzeć ich mecze, także spotkanie Atalanty z Dortmundem: Dortmund jest naszym najbliższym rywalem w Bundeslidze, a Atalanta teraz w Lidze Mistrzów. Widać było, jak dobrze Atalanta gra u siebie. Imponujące jest to, że z niewielu sytuacji potrafią wycisnąć bardzo dużo i myślę, że w dobry dzień u siebie mogą przenosić góry. Dlatego nie jest złe to, że pierwszy mecz gramy w Bergamo, potem będziemy wiedzieć, w jakim miejscu jesteśmy. Cieszymy się na międzynarodowy pojedynek, oczywiście starcie z włoską drużyną ma większy klimat Ligi Mistrzów niż mecz z niemieckim zespołem jak byłoby w przypadku Leverkusen.”
Tah: „Włoski rywal lepszy niż niemiecko-niemieckie starcie”
Jonathan Tah: – „Grałem już przeciwko Bergamo, to dobry przeciwnik, grają bardzo intensywny futbol. Widać było w meczach z Dortmundem, na co ich stać. Cieszę się na to spotkanie! Atut własnego boiska w drugim meczu odgrywa dla mnie tylko niewielką rolę – ostatecznie chodzi o to, by w dwóch spotkaniach wygrać i awansować. Choć dla mnie osobiście czymś wyjątkowym byłby mecz z Leverkusen, to uważam, że w Lidze Mistrzów włoski rywal jest lepszy niż niemiecko‑niemiecki pojedynek.”
W Monachium nie ma lekceważenia przeciwnika. Jest szacunek, analiza i jasny cel – awans do ćwierćfinału.
Komentarze