Trwa wyścig z czasem Alphonso Daviesa przed mundialem. Kanadyjczycy robią wszystko, by postawić swojego kapitana na nogi, a sytuacji z ogromnym niepokojem przyglądają się włodarze Bayernu Monachium.
Kanadyjski związek piłkarski robi wszystko, żeby postawić swojego kapitana na nogi przed turniejem. Otwartą kwestią pozostaje jednak to, czy Davies zdąży zagrać już w na początku fazy grupowej, czy dopiero później.
Sytuacje bacznie śledzą sternicy przy Sabener Strasse. Co więcej, nie mają zamiaru pozwolić, żeby Kanadyjczycy decydowali o wszystkim sami. Dobro zawodnika jest dla Bayernu priorytetem, a Bawarczycy chcą mieć wpływ na to, jak jest on eksploatowany podczas turnieju.
To, co dzieje się wokół Daviesa na mundialu, ma też swój wymiar klubowy. Jak przypominają dziennikarze “Sport1”, Kanadyjczyk nie jest już w Bayernie nietykalny. W kierownictwie klubu nie brakuje osób, które rozważają jego sprzedaż latem 2027 roku.
W tej sytuacji kolejna poważna kontuzja mogłaby znacznie wpłynąć na te plany…
Przypomnijmy, że kontrakt Daviesa z “Die Roten” wygasa w 2030 roku.
Komentarze