Florian Wirtz wybrał Liverpool, ale Uli Hoeness nadal żałuje, że pomocnika nie udało się sprowadzić do Bayernu Monachium. Honorowy prezydent klubu pozostaje przekonany, że reprezentant Niemiec dobrze odnalazłby się przy Saebener Strasse.

W rozmowie z „Welt am Sonntag” Hoeness został zapytany, czy z perspektywy czasu cieszy go, że transfer latem 2025 roku nie doszedł do skutku. Odpowiedział jednoznacznie:

— Nie.

Pomocnik nie rozwinął dotychczas w Anglii pełni swoich możliwości. Zdaniem Hoenessa problem tkwi przede wszystkim w sposobie wkomponowania go w drużynę.

— W ogóle nie wkomponowali go odpowiednio w zespół. W Leverkusen dostawał każdą piłkę, w Liverpoolu jest jednym z wielu.

Honorowy prezydent Bayernu jest przekonany, że w Monachium sytuacja wyglądałaby inaczej.

— Florian grałby u nas znacznie lepiej, niż gra w Liverpoolu.

Hoeness zaprzeczył jednak, jakoby Bawarczycy w najbliższym czasie kolejny raz starali się ściągnąć go do Bawarii.

— Ma długoterminowy kontrakt w Liverpoolu. Będą próbowali lepiej wkomponować go tam w zespół.

„TZ” nie wyklucza, że Bayern mógłby ponownie zainteresować się pomocnikiem, gdyby Liverpool rozważał kiedyś jego sprzedaż. Co wiecej, sam Wirtz również miałby być otwarty na grę w Monachium.

Źródło TZ
Udostępnij