W opublikowanym w piątek wywiadzie dla „Die Welt” Hoeness przyznał, że nie spodobało mu się wyniesienie tej kwestii poza klub.

— Szkoda, że powiedział o tym publicznie. Nie było to konieczne. W tej sprawie mamy różne zdania.

Hoeness nie uważa jednak, by sam brak jednomyślności był powodem do kontrowersji.

— Nie rozumiem zamieszania wokół tej sprawy. Jesteśmy bardzo demokratycznym klubem. Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie. Sam też głosowałem już w radzie nadzorczej przeciwko jakiejś decyzji. Zdecydowana większość opowiedziała się za przedłużeniem umowy z Maxem.

Honorowy prezydent przyznał, że wcześniej sam krytycznie oceniał niektóre aspekty pracy Eberla. Zastrzeżenia dotyczyły przepływu informacji oraz kosztów części kontraktów. Doprowadziło to do rozmowy z udziałem Rummeniggego, Herberta Hainera i Hoenessa.

— Przez pewien czas również byłem krytyczny wobec Maxa. Na przykład czuliśmy, że nie jesteśmy odpowiednio informowani, a niektóre kontrakty były naszym zdaniem zbyt drogie. Wtedy Karl-Heinz, Herbert Hainer i ja odbyliśmy z nim szczerą rozmowę. Od tamtej pory Max wykonuje dobrą pracę i rozwija się we właściwym kierunku.

Hoeness zapewnił przy tym, że jego relacje z Rummenigge pozostają bardzo dobre.

— Nasze relacje są całkowicie w porządku. Są nawet lepsze niż kiedykolwiek wcześniej.

Źródło Sport1
Udostępnij