Oliver Baumann liczy na rolę pierwszego bramkarza Niemiec na mundialu, choć coraz głośniej mówi się o możliwym powrocie Manuela Neuera.
Oliver Baumann pozostaje jednym z głównych kandydatów do obsady bramki reprezentacji Niemiec na nadchodzące mistrzostwa świata.
Po zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Manuela Neuera i przy problemach zdrowotnych Marca-André ter Stegena, to właśnie golkiper Hoffenheim miał zyskać przewagę w hierarchii Juliana Nagelsmanna. Sytuacja jednak pozostaje otwarta, a w tle coraz częściej pojawia się temat możliwego powrotu Neuera do kadry.
Sam Baumann podchodzi do sprawy z dużą pewnością siebie i nie ukrywa swoich ambicji. W niedawnej rozmowie podkreślił jasno swoje stanowisko:
– Takie było moje stanowisko – a raczej jest moje. Podchodzę do tego z dużą pewnością siebie. Nie wiem, czy Nagelsmann powie coś na ten temat. Nie mam żadnych innych informacji. Takie jest moje stanowisko. Nic więcej. Byłem numerem jeden – zaznaczył bramkarz.
Jego słowa pokazują spokój i wiarę we własną pozycję, jednak realna konkurencja wciąż istnieje. W niemieckich mediach coraz częściej spekuluje się, że jeśli Neuer będzie gotowy fizycznie i otrzyma zielone światło od selekcjonera, może wrócić do roli numeru jeden.
W takim scenariuszu Baumann musiałby pogodzić się z miejscem rezerwowego, mimo bardzo solidnego sezonu i stabilnej formy.
Komentarze