Austria wróciła na mistrzostwa świata po 28 latach przerwy i rozpoczęła turniej od zwycięstwa, choć Jordania długo stawiała zdecydowany opór.
Po hat-tricku Leo Messiego w meczu Argentyny z Algierią
uwagę kibiców przyciągnęło drugie spotkanie grupy J, w którym Austria mierzyła
się z debiutującą na mundialu Jordanią. Faworyci ostatecznie zwyciężyli 3:1,
ale przez długi czas musieli drżeć o końcowy rezultat.
Jordańczycy od pierwszych minut pokazali, że nie zamierzają
ograniczać się do defensywy. Już w 2. minucie Ehsan Haddad uderzył z ostrego
kąta w boczną siatkę, a chwilę później Alexander Schlager musiał interweniować
po próbie Mousy Tamariego. Kolejne ostrzeżenie nadeszło w 17. minucie, gdy
bramkarz Austrii sparował na rzut rożny mocny strzał Odeha Fakhoury’ego.
Mimo problemów to Austria objęła prowadzenie. W 21. minucie
Romano Schmid znalazł trochę miejsca przed polem karnym i efektownym uderzeniem
pokonał Yazeeda Abu Lailę. Jordania mogła odpowiedzieć niemal natychmiast, lecz
główka Aliego Olwana zatrzymała się na poprzeczce.
Po zmianie stron outsider sprawił sensację. W 49. minucie
Olwan wykorzystał szybki kontratak i zdobył historycznego, pierwszego gola
Jordanii na mistrzostwach świata. Austria długo nie potrafiła odzyskać
prowadzenia, a nawet gol Marko Arnautovicia został anulowany z powodu zagrania
ręką Stefana Poscha.
Decydujący moment nastąpił w 76. minucie, kiedy Yazan
Al-Arab niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. W doliczonym czasie gry
VAR dopatrzył się zagrania ręką Saleema Obaida, a podyktowany rzut karny pewnie
wykorzystał Arnautović, ustalając wynik na 3:1. Konrad Laimer rozegrał pełne 90 minut. W drugiej kolejce Austria
zmierzy się z Argentyną, natomiast Jordania zagra z Algierią.
Komentarze