Bayern Monachium ma już za sobą trzydzieste spotkanie w ramach rozgrywek niemieckiej pierwszej Bundesligi w sezonie 2025/26.
Bayern Monachium zgodnie z oczekiwaniami kibiców wykonał zadanie
wzorowo i ograł w ramach 30. kolejki niemieckiej Bundesligi ekipę VfB Stuttgart
4:2. Bramki dla monachijczyków zdobyli Raphael Guerreiro, Nicolas Jackson,
Alphonso Davies oraz Harry Kane.
Dzięki dzisiejszej wygranej oraz niedawnej porażce Borussii
Dortmund z TSG Hoffenheim, klub ze stolicy Bawarii zapewnił sobie 35. tytuł mistrza
Niemiec!
Wściekły Bayern odrabia straty ze Stuttgartem
FC Bayern Monachium zrobił to ponownie – i to w wielkim
stylu. Zwycięstwo 4:2 nad VfB Stuttgart na Allianz Arenie przypieczętowało
mistrzostwo Bundesligi na cztery kolejki przed końcem sezonu. Przewaga nad Borussią
Dortmund urosła do 15 punktów i nie ma już żadnych matematycznych wątpliwości –
tytuł wraca do Monachium.
Początek meczu nie zapowiadał jednak takiego scenariusza. W
21. minucie Chris Fuehrich wykorzystał świetne podanie i dał prowadzenie
gościom. Bayern potrzebował jednak zaledwie kilku minut, by całkowicie odwrócić
losy spotkania.
W 31. minucie wyrównał Raphaël Guerreiro po kapitalnej akcji
Jamala Musiali. Chwilę później Nicolas Jackson wykończył składną akcję ofensywy
i było już 2:1. Zaledwie cztery minuty po wyrównaniu Alphonso Davies – przy
odrobinie szczęścia – podwyższył na 3:1. To było sześć minut absolutnej
dominacji, które złamały Stuttgart.
Kontrola, kropka nad „i” i mistrzowska korona
Po przerwie Bayern nie zamierzał zwalniać. W 52. minucie Harry
Kane dobił rywala, zdobywając gola na 4:1 po zamieszaniu w polu karnym. Dla
Anglika był to kolejny dowód fenomenalnej formy strzeleckiej w tym sezonie.
Stuttgart próbował jeszcze odpowiedzieć, ale świetnie między
słupkami spisywał się Jonas Urbig. W 70. minucie popisał się znakomitą
interwencją, a chwilę później goście uratowali się przed kolejną stratą gola po
uderzeniu Michaela Olise.
Honorowe trafienie Chemy Andrésa w 88. minucie nie zmieniło
już obrazu meczu. Bayern kontrolował wydarzenia i dowiózł zwycięstwo do końca.
Końcowy gwizdek oznaczał jedno – kolejny tytuł mistrza
Niemiec dla Bayernu. Allianz Arena eksplodowała radością, choć w Monachium nikt
nie zamierza długo świętować. Przed zespołem kolejne wyzwania, a apetyt rośnie.
Bo ten Bayern wygląda na drużynę, która dopiero się rozpędza.
Komentarze